Wszystko
Najnowsze
Archiwum
296978,21 - 11,04 = 296967,17
W końcu! W końcu zadziała się ta cała kompensacyjna magia (czy cokolwiek innego) po której człowiek czuje i widzi, że jednak jest w stanie ponownie wejść na jakieś sensowne tempo.
Btw; nie wiem co mi wczoraj było, ale dziś dosłownie 200-300m miałem coś podobnego. Może to pikawa się "dopasowuje"..
Pozdr!
W końcu! W końcu zadziała się ta cała kompensacyjna magia (czy cokolwiek innego) po której człowiek czuje i widzi, że jednak jest w stanie ponownie wejść na jakieś sensowne tempo.
Btw; nie wiem co mi wczoraj było, ale dziś dosłownie 200-300m miałem coś podobnego. Może to pikawa się "dopasowuje"..
Pozdr!
źródło: comment_1596218615a0ZKQmQUwYXBt4fGd4Ai1O.jpg
Pobierz297075,76 - 10,27 = 297065,49
Dziwne dziś to #bieganie. Pierwsze 2km bajeczka, nogi wypoczęte to ładnie podawały i ledwie wpadł trzeci km i coś mnie zaczęło kłuć z lewej strony w klatce.. kilometr nie puściło, trochę pauzy, jakoś ruszyło i dokręciłem do dziesięciu.
Idę na rower, szkoda pogody
Dziwne dziś to #bieganie. Pierwsze 2km bajeczka, nogi wypoczęte to ładnie podawały i ledwie wpadł trzeci km i coś mnie zaczęło kłuć z lewej strony w klatce.. kilometr nie puściło, trochę pauzy, jakoś ruszyło i dokręciłem do dziesięciu.
Idę na rower, szkoda pogody
źródło: comment_1596128466m8E6Xugg2FnPLbpAqIUYuV.jpg
Pobierz297 561,94 - 27,38 = 297 534,56
Jak dobrze wstać, skoro świt...
No, nareszcie uczciwa Makowska niedziela (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)
Obudziłem się ciutkę za późno, ale że na działce nie ma żadnych miauczących porannych obowiązków to się szybko zebrałem i wyruszyłem w trasę o 5:20. Było już teoretycznie po świcie, ale też w dolinie wiele bym się nie naoglądał... Bardzo liczę na wrzesień, gdy startując rano będę mógł podziwiać świt ze
Jak dobrze wstać, skoro świt...
No, nareszcie uczciwa Makowska niedziela (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)
Obudziłem się ciutkę za późno, ale że na działce nie ma żadnych miauczących porannych obowiązków to się szybko zebrałem i wyruszyłem w trasę o 5:20. Było już teoretycznie po świcie, ale też w dolinie wiele bym się nie naoglądał... Bardzo liczę na wrzesień, gdy startując rano będę mógł podziwiać świt ze
źródło: comment_1595763052tAc0dHqkSVaqFxHLGX4ok0.jpg
Pobierz297 581,00 - 13,06 = 297 567,94
Dziś bardzo skromnie - przynajmniej jak na weekend w Makowie. Niby się obudziłem przed piątą, ale stwierdziłem że wolę sobie pokimać z żoną ( ͡º ͜ʖ͡º) No i tak się obudziłem dopiero tuż przed 7 rano ¯_(ツ)_/¯
Biegło się miło, luzacko i powoli. Poleciałem sobie do Grzechyni, tam ze dwa kilometry pod górkę po czym zawróciłem. Bieganie bieganiem, a mnie zaczynało ssać xD
Dziś bardzo skromnie - przynajmniej jak na weekend w Makowie. Niby się obudziłem przed piątą, ale stwierdziłem że wolę sobie pokimać z żoną ( ͡º ͜ʖ͡º) No i tak się obudziłem dopiero tuż przed 7 rano ¯_(ツ)_/¯
Biegło się miło, luzacko i powoli. Poleciałem sobie do Grzechyni, tam ze dwa kilometry pod górkę po czym zawróciłem. Bieganie bieganiem, a mnie zaczynało ssać xD
źródło: comment_15957098609gIpoKQbMhPBphugwOsklT.jpg
Pobierz297718,85 - 11,04 = 297707,81
"Czasem po prostu trzeba".
Gdzie te czasy, że się wychodziło na luzie i wpadało #bieganie po 10-13km po 4:20" od tak. Dramat, a było to zaledwie rok temu.
Zmieniając temat to ciekawie się podziało z Garminem.. Ciekawe kiedy wstaną na nogi.
"Czasem po prostu trzeba".
Gdzie te czasy, że się wychodziło na luzie i wpadało #bieganie po 10-13km po 4:20" od tak. Dramat, a było to zaledwie rok temu.
Zmieniając temat to ciekawie się podziało z Garminem.. Ciekawe kiedy wstaną na nogi.
źródło: comment_1595623934DXF6D5phIHQwlWSrVIowtX.jpg
Pobierz- 18
297 854,92 - 12,17 - 10,37 - 10,16 = 297 822,22
Trzy spokojne, raczej krótkawe przebiegi - trochę za późno chodzę spać, trochę za późno przez to wstaję no i rzecz jasna zbyt mało czasu zostaje na bieg ( ͡° ʖ̯ ͡°) No ale nic to, cieszę się że nadal daję radę wyrobić się choćby z tą dyszką dziennie. Co nie zmienia faktu, że muszę popracować nad godziną startu - ostatnie
Trzy spokojne, raczej krótkawe przebiegi - trochę za późno chodzę spać, trochę za późno przez to wstaję no i rzecz jasna zbyt mało czasu zostaje na bieg ( ͡° ʖ̯ ͡°) No ale nic to, cieszę się że nadal daję radę wyrobić się choćby z tą dyszką dziennie. Co nie zmienia faktu, że muszę popracować nad godziną startu - ostatnie
źródło: comment_1595590174lKKmSY8LV5JdCxKVBvEg62.jpg
Pobierz- 28
298 359,14 - 15,12 - 8,28 - 14,71 - 17,40 - 14,30 - 14,41 - 13,12 = 298 261,80
I co? I znowu - odpuściłem sobie jeden dzień dopisywania, drugi, trzeci… i tak minął okrągły tydzień.
Nic specjalnego w sumie. Raz zaspałem na tyle mocno, że musiałem skrócić trasę poniżej 10 km (cholernie tego nie lubię, ale lepsze to niż nic). Dzisiaj w sumie też zaspałem, ale mogłem sobie pozwolić na wyjście z domu
I co? I znowu - odpuściłem sobie jeden dzień dopisywania, drugi, trzeci… i tak minął okrągły tydzień.
Nic specjalnego w sumie. Raz zaspałem na tyle mocno, że musiałem skrócić trasę poniżej 10 km (cholernie tego nie lubię, ale lepsze to niż nic). Dzisiaj w sumie też zaspałem, ale mogłem sobie pozwolić na wyjście z domu
źródło: comment_1595346957FtJl0XVblMUYyNqtOGsfQM.jpg
Pobierz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
Jak to kiedyś śpiewał jeden z zespołów krakowskich, wyprawa nocna czy na niej byłeś? wyprawa nocna czy dobrze się bawiłeś? Odpowiedź brzmi TAK i TAK. Nocny szlif po dawnej stolicy zakończony sukcesem, udało się trafić w lukę pomiędzy opadami. Powietrze przyjemne i rześkie.
504 631 + 31 = 504 662
#rowerowyrownik #ruszkrakow
504 631 + 31 = 504 662
#rowerowyrownik #ruszkrakow
297633,10 - 11,11 = 297621,99
Ostatnie przedmuchanie crossem - 3km + 4km/4:25" + 4km. Czwórki czuję dalej mimo, że już tydzień minął od latania po lasku Wolskim z salomonami.
Pozdr!
#
Ostatnie przedmuchanie crossem - 3km + 4km/4:25" + 4km. Czwórki czuję dalej mimo, że już tydzień minął od latania po lasku Wolskim z salomonami.
Pozdr!
#
źródło: comment_1594878337vfnrGurNhoVh0VPcZzrHox.jpg
Pobierz287989,84 - 6,55 = 287983,29
No i dzisiaj musiałem spuścić z tonu. Pobudka prawidłowo, 4:50 - i byłoby super, aż do momentu gdy spojrzałem na komórkę i zobaczyłem alerty o wysypanym RAIDzie... No i tak minęła godzina z grubym hakiem, w międzyczasie sierściuchy nakarmiłem i przed dom wyszedłem dopiero o 6:40. Nie czekając - ruszyłem na mocno skróconą trasę.
Pogoda boska. Ciepło - ale nie gorąco, lekki wiaterek... udzielił mi się nastrój, a że
No i dzisiaj musiałem spuścić z tonu. Pobudka prawidłowo, 4:50 - i byłoby super, aż do momentu gdy spojrzałem na komórkę i zobaczyłem alerty o wysypanym RAIDzie... No i tak minęła godzina z grubym hakiem, w międzyczasie sierściuchy nakarmiłem i przed dom wyszedłem dopiero o 6:40. Nie czekając - ruszyłem na mocno skróconą trasę.
Pogoda boska. Ciepło - ale nie gorąco, lekki wiaterek... udzielił mi się nastrój, a że
źródło: comment_1594747415gtY9pakMnex9RtQoD175rK.jpg
Pobierz297807,75 - 0,01 = 297807,74
Hello, do skryptu sztafetowego dodany został mały ficzer w postaci ładowania obrazków prosto z waszego urządzenia co jest o niebo wygodniejsze niż upload fot w chmurę/hosting i wklejanie linków.
Jakby coś nie śmigało to alarmujcie.
Pozdr
Hello, do skryptu sztafetowego dodany został mały ficzer w postaci ładowania obrazków prosto z waszego urządzenia co jest o niebo wygodniejsze niż upload fot w chmurę/hosting i wklejanie linków.
Jakby coś nie śmigało to alarmujcie.
Pozdr
źródło: comment_1594625580TbeGA1Kmi8PQBb74u0fsfa.jpg
Pobierz- 2
@a231: skrypt na tę chwilę umie tylko odejmować, a rr dodaje. Ja jestem ograniczony czasowo mocno.








No i kolejny miesiąc zamknięty. Tym razem 433 km (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)
Od paru dni siedzę na działce, ale trochę mam lenia i nie chce mi się codziennie biegać do Natanka – zostawię to sobie na weekend… Parę razy solidnie zaspałem i przez wzgląd na rodzinkę skróciłem bieg nawet poniżej 10 km… Ale i tak
źródło: comment_159622320533zDeWSqNCHNHtAnhXmz9v.jpg
Pobierz