@blisher: Niektóre tak. No, ale jak koleżanka zapytała czy pójdę z nią na siłownię od przyszłego miesiąca na bieżnię to powiedziałam, że chyba ma odciski na mózgu, bo pobiegać to ja mogę, ale na świeżym powietrzu.
Kojarzycie taki teledysk, leciał na MTV w połowie lat 90, że wychodzi na początku facet, wokalista (możliwe że w towarzystwie jakichś #rozowychpaskow) z b. długiej limuzyny. Potem nie pamiętam co się dzieje, następnie widać jak na ścianie jakiegoś pokoju znaki płci męskiej ♂ i żeńskiej ♁ się przeplatają (wiadomo, strzałka znaku ♂ wchodzi do kółeczka od ♁ ( ͡°͜ʖ͡°) ). W ogóle nie
Hej Mirki, takie spostrzeżenie... Mam już troszkę lat na karku (bliżej do 30 niż 20) i własną #rozowypasek tak już na poważnie i zauważyłem, że chodzenie na imprezy w nowe towarzystwo zupełnie przestało mnie bawić i czuję się na nich strasznie obco.. Dobrze się bawię w starym dobrym towarzystwie swoich starych znajomych, wiem, że mogę im zaufać, mamy wspólne tematy itd. Ale jak ostatnio byłem z #rozowypasek na
@eXtreme: Chociaż mi bliżej do 20 niż do 30, to zgadzam się z Tobą. Tak jest norma, ja uważam to za fajną kolej rzeczy ;) Dobrze mi ze znajomymi, dobrze mi z moim rozowym paskiem, który za mniej niż rok zostanie moją żoną itd ;)
Mirki, jest ktoś na tej sali kogo też w-----a fakt, że z Mirko robi się p--------y wizaż.pl, tyle że z dodatkowym festiwalem stulejstwa w każdym wpisie #rozowychpaskow ?
Siedząc na nocnej przez parę dni i czytając wypociny niektórych #rozowychpaskow na temat zdrowia, depresji, raka, ciąży czy innych wyimaginowanych chorób cieszę się iż mam swoje lata i wolę być samotnym stulejarzem aniżeli chłopakiem jednej z tych dewiantek. A najgorszym faktem jest, że nie daj Bóg któraś z nich doda swoje zdjęcie to praktycznie zawsze bryka do gorących.