@Blackman: majac 17 lat wybralismy sie ze znajomymi na kolonie, ostatni raz kiedy mozna pojechac na kolonie. Ja oczywiscie (chociaz nie tylko ja) pojechalem pierwszy raz. Tam pewnej nocy, okazalo sie ze popitki brak. Brygada zrezygnowala. Nie ja. Ja oczywiscie musialem byc inteligentny i wypilem zdecydowane "wieksze pol" zlotego klosa, pijac na szklanki i popijajac woda z kranu. Fajki w oknie, szczanie w oknie, rzyganie w oknie. Wszystko pietro nad
  • Odpowiedz
Pracuje ze mną taki chłopak, nazwijmy go imieniem roboczym Wojtaszek.

Wojtaszek to dobry chłopak, ale trochę dziwny. Na busa do pracy piechotą ma z dobre 30-40 minut, mniej więcej w 1/3 jego trasy nasze drogi się przecinają. Więc zaproponowałem mu, że bez problemu mogę go podwozić codziennie, zawsze to szybciej i 10 minut butowania mniej.

Odpowiedział mi, że o nie, mu się to nie opłaca bo i tak musi iść 20 minut,
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#sylwester na trzeźwo. Dzięki temu, że jako jedyny z nielicznych ogarniałem mogłem w czasie imprezy ogarnąć ludzi, pomóc gospodarzowi, który był wyczerpany. Zauważyły to #rozowepaski z którymi potem musiałem siedzieć i je pocieszać, bo oba płakały. A na koniec #rozowepasek 9/10, stwierdziła, że jestem taki kochany, bo pomagam innym i nie myślę o sobie więc przetańczyłem z nią resztę nocy.

#nobodykiers
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach