PODSUMOWANIE SIERPNIA 2026
Co prawda koniec sierpnia to jeszcze nie koniec lata, ale coraz śmielej czerwieniące się i spadające liście dobitnie przypominają, że jesień zbliża się wielkimi krokami. Na szczęście pogoda wciąż dopisuje, serwując całkiem wysokie temperatury. I oby te ostatnie utrzymały się jak najdłużej!
Miniony miesiąc uznaję za udany. Przebiegłem 196 kilometrów, pokonując 5149 metrów w pionie. Ponad połowę tego wyniku zawdzięczam mojemu biegowemu weekendowi w Bieszczadach, któremu poświęciłem poprzedni post.
Co prawda koniec sierpnia to jeszcze nie koniec lata, ale coraz śmielej czerwieniące się i spadające liście dobitnie przypominają, że jesień zbliża się wielkimi krokami. Na szczęście pogoda wciąż dopisuje, serwując całkiem wysokie temperatury. I oby te ostatnie utrzymały się jak najdłużej!
Miniony miesiąc uznaję za udany. Przebiegłem 196 kilometrów, pokonując 5149 metrów w pionie. Ponad połowę tego wyniku zawdzięczam mojemu biegowemu weekendowi w Bieszczadach, któremu poświęciłem poprzedni post.































wielkie GRATY, piękny wynik!