Życie, jako błysk piorunu.

Wielu z nas uwierzyło w kłamstwo, że życie ludzkie nie ma żadnej większej wartości. Posiadamy instynkty i powiązane z nimi zmysły, których zaspokojenie uczyniliśmy sensem naszego życia i to nas uczyniło nieszczęśliwymi, ponieważ spełnianie zachcianek naszych serc daje nam jedynie syntetyczne szczęście, nie tworzy ono życia.

Życie jest takie krótkie, dosłownie jest mignięciem, niczym błysk piorunu, okres od dzieciństwa, do np. wieku średniego mija nam tak szybko i nieubłaganie. Bardzo
t.....r - Życie, jako błysk piorunu.

Wielu z nas uwierzyło w kłamstwo, że życie ludz...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Chciałbym przypomnieć wszystkim uwięzionym, utrudzonym, pobitym, skrzywdzonym, utrapionym, okłamanym, oszukanym, głodnym, schorowanym oraz osamotnionym, że w końcu przyjdzie Pocieszyciel i wynagrodzi Wam wasze cierpienie, a łzom radości nie będzie końca, a stanie się tak, ponieważ dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych i również dlatego, ponieważ Bóg jest Miłością.

Gdy próbuję kogoś zbliżyć do Jezusa, kogoś kto tak dawno temu z jakiegoś powodu, postanowił się od Niego oddalić, to zawsze staram się mu przedstawić
t.....r - Chciałbym przypomnieć wszystkim uwięzionym, utrudzonym, pobitym, skrzywdzon...
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Chciałbym przypomnieć wszystkim uwięzionym, utrudzonym, pobitym, skrzywdzonym, utrapionym, okłamanym, oszukanym, głodnym, schorowanym oraz osamotnionym, że dzieje się tak, ponieważ dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych i również dlatego, ponieważ Bóg jest Miłością. ¯\(ツ)/¯
  • Odpowiedz
@kubako: Warto też dopowiedzieć, że każdy ma wolną wolę i jakby Bóg coś zrobił wbrew wolnej woli od kogoś to wtedy by było prawdziwe narzekanie, oskarżenie.

Twoja wypowiedź może zrobić odwrotny efekt do tego co niby chcesz (ośmieszyć, wykazać kłamstwo, błąd). Ponieważ twoja wypowiedź ma cel prześladowania pasywno-agresywnego co wzmocni wiarę tych, którzy głoszą dobrą nowinę bo będą mieli potwierdzenie, że są na dobrej drodze.
A ci co są zwiedzeni i wierzą
  • Odpowiedz
Zastanawiam się, czy da się być zupełnie szczerym i otwartym na innych ludzi człowiekiem, a jednocześnie nie zaszkodzić sobie bardziej przez praktykowanie takiego stylu życia? Czy w ogóle warto ryzykować, że może nas to kosztować niemiłe konsekwencje? Przykładowo:

- ktoś wykorzysta naszą szczerość i "naiwność" przeciwko nam samym - chcesz być dobry dla kogoś, a ktoś to wykorzystuje dla swoich korzyści.
- bycie szczerym w nieodpowiednim miejscu i czasie, np. mówisz coś otwarcie w
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@telegazeciarz: Wydaje mi się, że jestem właśnie takim typem. Spowiadasz się tak naprawdę tylko przed sobą. Zaobserwowałem, że różni ludzie do tego różnie podchodzą, ale w skrócie to miałbym tak jakby kompletnie wywalone na temat tego co szef myśli czy ktokolwiek robi. Jeśli wykorzystał moją "naiwność" to co z tego, co mnie to obchodzi, dlaczego miałbym się z tego powodu nie wiem, zamartwiać, być smutny? Bo chyba o to Ci
  • Odpowiedz
Czy bardziej antyreligijna jest niewiara wynikająca z bólu, czy może instrumentalna wiara oczekująca jedynie pociechy? I co mówi o nas samych potrzeba, by usłyszeć od księdza, że "wszystko będzie dobrze", nawet jeśli życie na to nie wskazuje?

Rozmowa o zabobonności, egoizmie wiary i duchowości sprowadzonej do terapeutycznego placebo w krótkometrażowym filmie "Cień chmury" (2013).

Link do rozmowy na antenie Radia Słupsk: Instrumentalizacja wiary w "Cieniu chmury"

---
przemyslane_kadry - Czy bardziej antyreligijna jest niewiara wynikająca z bólu, czy m...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#prawiemormon
Nie zostałem mormonem. Ale spotkałem dwie dusze, które zmieniły moje życie – Kate i Vera.
Nie musiały mnie "nawracać". Wystarczyło, że spojrzały na mnie jak na człowieka.
Były ofiarami systemu, ale dla mnie były światłem w totalnej ciemności.
Pokazały mi szczerość, empatię i to, co znaczy prawdziwa wiara – nie w system, ale w człowieka.
Nie zapomnę, jak powiedziały: "We are your friends."
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach