Ktoś mi kiedyś powiedział że tak jest higieniczne, ale kompletnie tego nie rozumiem. Idę do kościoła, chwytam za klamkę, wkładam łapę do wody święconej w której tysiąc innych ludzi maczało łapę, potem na mszy dotykam ławki, znak pokoju, a potem na tą samą łapę przyjmuję komunikant, który i tak wcześniej w ręku miał ksiądz...
Rozumiem, że można sobie przemyć ręce jakimś żelem bakteriobójczym, ale i

























- tata, a co to jest bóg?
- yyyy
- ktoś jak Herkules?
- no niezupełnie… w zasadzie Herkules to syn boga, a nie bóg
#tatacontent #zonabijealewolnobiega #religia
"Herkules i Bóg to prawie to samo - obaj nie istnieją"