@ZielonaOna: No tutaj problem był taki, że wyrobił sobie te subskrypcje na byciu strażnikiem moralności i to tak ostrym, że każda rysa na jego wizerunku mogła oznaczać upadek. Tutaj wyszły jakieś większe kontrowersje, jakieś nagrania na których jest c--j wie co, a jego żądna cancelów widownia z automatu go skreśliła. Można go żałować, ale sam jest w dużej mierze sobie winny.
  • Odpowiedz
  • 1
@ZachariaszCzwarty:

Mnie on nigdy nie interesował za bardzo. Obejrzałem parę odcinków po aferze już. Powinien wrócić zbadać teren i spróbować coś nagrywać. Gonciciarzowi też się oberwało ale walczy o swoje.
  • Odpowiedz
Nie no, o ile te pierwsze mi sie nawet podobały to to jest g---o niemiłosierne #gargamel
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Najnowszy muzyczny wysryw Jakuba Chuptysia to zjawisko, które powinno być analizowane nie w kategoriach muzycznych, ale na zamkniętych oddziałach psychiatrii. Próba powrotu w roli mrocznego, niezrozumianego rapera z syndromem oblężonej twierdzy to ostateczny dowód na to, że ten człowiek nie przeszedł żadnej refleksji. On po prostu zmienił maskę, by ulepić sobie z własnej patologii wygodny mit „wyklętego artysty. Zacznijmy od początku, bo to jest szczyt megalomanii. Chłop otwiera kawałek samplem o wojnie
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@NikiforSterman187: Ja mu nawet współczuje, bo on chyba naprawdę nie widzi, że odbija się we własnym lustrze. Przez lata budował publikę na moralizatorskim punktowaniu cudzych 'niewłaściwych' zachowań, a teraz ta sama publiczność przykłada do niego miarę, którą sam jej podał. Chłop nie tylko z----ł sobie karierę ale również przespał moment jakiejś swojej muzycznej samorealizacji. Przecież te jego sfrustrowane wypociny są nie tylko niesmaczne ale co gorsze zupełnie nieautentyczne, nie jest
  • Odpowiedz
Dopiero tak konkretnie z perspektywy czasu widzę jak szkodliwy był #gargamel pamietam go jak byłem nastolatkiem/młodym dorosłym. Jeszcze z czasów 1z7? Tak to się nazywało, ogólnie już wtedy czuć że koleś był typowym wycofanym kolesiem żyjącym internetem, takim typkiem co nie ma znajomych, zbytnio. Wiem że w tamtym czasie już się probowal wybić i współpracował z jakimiś randomami. Ale mu nie wychodziło. Wtedy nie miał jeszcze tej pseudointelektualnej ogłady. Widać
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@NikiforSterman187: Gargamel tworzył treści pełne ironii, sarkazmu i poczucia wyższości, zarówno u siebie jak i potem w dwóch typów podcast z Generatorem Frajdy. Taki styl na dłuższą metę jest bardzo męczący dlatego dwóch typów nie podbiło internetu ale miało stałą widownię lubiących wspólnie szydzić i obśmiewać wszystko dookoła. Problemem było, że nie mieli praktycznie gości przez co format był mega powtarzalny. Według mnie Generator Frajdy zmarnował swój potencjał, porzucił kanał
  • Odpowiedz
@b00melant: też tak sądzę. W sensie mi się to nie podoba, ale on nagrywał wcześniej choćby hot16challenge, to było w podobnym stylu i komentarze miał pełne zachwytu. To pokazuje jak odbiór muzyki jest zależny od odbioru danej osoby.
  • Odpowiedz
@Szpeju: nawet jak nie bije to dla mnie jest skończony.Wielki umoralniacz internetów który pozjadal wszystkie rozumy.
A potem się okazuje że to zwykły cipeusz niezrównoważony psychicznie.
Gdyby się nie kreował na takiego mądrale to może by mi się zrobiło go szkoda. A tak nuech spada na bambus toksyk jeden
  • Odpowiedz