Ludzie to są okropni. Jest temat w Biblii - wąż. W księdze Rodzaju nie jest napisane, że wąż to szatan, więc ludzie mówią, że to jest nadinterpretacja, że to był szatan.

Tymczasem Biblia w innym miejscu:
Ap 20:2 UBG "I chwycił smoka, węża starodawnego, którym jest diabeł i szatan, i związał go na tysiąc lat."

No ludzie kochani, to jest obrzydliwe jak niektórzy się przywalają dla przywalania się. I po co, żeby komuś ciśnienie
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@milo1000: smok, wąż, lewiatan itd. Szatan ma sporo gadzich symboli w Biblii.

A wiadomo kto to z kontekstu, z opisu.

Biblia była pisana w czasach, kiedy nie trzeba było pisać co chwilę wyjaśnień wprost, np. "wąż/smok/syn jutrzenki (czyli szatan)", żeby było wiadomo o kogo chodzi.
Jak się czyta Biblię, te nazwy na szatana, to tak jakbyś widział tę samą osobę z wąsami i bez wąsów.
  • Odpowiedz
Nie ma już obszaru życia, którego nie zawłaszczyłaby komercja i monetyzacja. Nasz świat stał się domem towarowym. Ten dom nie różni się wiele od domu wariatów. Na pozór mamy już wszystko. Brakuje nam jednak tego, co istotne, brakuje nam świata. Zastawiamy świat rzeczami o coraz mniejszym znaczeniu i z coraz krótszą datą ważności.
Narastanie rzeczy wypełnia pustkę. Rzeczy zagłuszają niebo i ziemię. Ten świat pełen towarów nie nadaje się do zamieszkania. Utracił
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Mr_Chrisu: Uważam, że nie można odrzucać dobrodziejstw cywilizacyjnych, ale warto też pielęgnować swoje dawne ja, np. pobiegać w lesie, słuchając śpiewu ptaków, dostałam kiedyś taki sygnał od wewnętrznego ja, aby więcej spędzać czasu w naturze, w ten sposób resetować się co jakiś czas
  • Odpowiedz
Wielkie systemy w swej istocie są błyskotliwymi tautologiami. Co za korzyść z tego, że za naturę bycia uznamy „wolę życia” czy „ideę”, że sprowadzimy ją do kaprysów Boga albo Chemii? To tylko mnożenie słów, zręczne zmienianie znaczeń. To, co jest, brzydzi się bliskością słów, a doświadczenie intymne nie odsłania nam nic więcej ponad tę jedną chwilę, szczególną i niewyrażalną. Zatem bycie nie jest niczym więcej jak roszczeniem Niczego.
Do definiowania skłania nas
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ukojenie: Skoro rzeczywistość nie rości sobie potrzeby celu albo uzasadnienia bycia to nihilizm jest kolejną grą znaczeń która fałszuje czyste doświadczenie bycia. Nie ma zatem żadnej rozpaczy. To wyraz nietrwałego 'ja' które nie akceptuje swojej własnej pustki.

Nie jestem i nie będę.

Nie mam i nie będę miał.

To przeraża wszystkie dzieci,

a u mędrców zabija strach.

Nagarjuna
  • Odpowiedz
  • 0
@enten: Nie o to w cytacie chodzi. Nie ma tam mowy ani odniesień do „leczenia zapalenia bakteryjnego” czy „podrywania samolotu”. Jest za to o ontologii ludzkiego bytu.
  • Odpowiedz
Z argumentami językowymi w Biblii to oszaleć można. Pokażę na przykładzie:

Ap 1:10 UBG "Znalazłem się w zachwyceniu Ducha w dniu Pańskim i usłyszałem za sobą głos potężny jakby trąby;"

No i rozważania były na temat: co to "dzień Pański"?

  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

O co więc chodzi.


@TeoriaPraktyki:

Kawał solidnej roboty z tą analizą, widać, że ktoś tu porządnie pogrzebał w historii i gramatyce. Pytanie tylko, czy to na pewno dobra droga? I dokąd ona
  • Odpowiedz
- o jezu kochany
- mój boże
- matko boska
- nie daj boże


~ mówiom to niewierni i grzeszom, do kościoła nie chodzą, ateistyczne świnie biorom śluby bo inaczej rodzice i dziadkowie będą suszyć im głowę, chańba .
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Byłem ostatnio u spowiedzi. Był to mój pierwszy taki akt od grubo ponad dekady. Stwierdziłem, że co mi szkodzi, pójdę na całość - wyspowiadałem się na serio od serca, wyznając przewiny, ale też ich motywacje, i to, co mnie naprawdę boli lub martwi w związku z nimi. W spowiedzi otworzyłem się przed kapłanem. Być może liczyłem na zbyt wiele, ale oczekiwałem choćby mini-kazania w związku z tym wszystkim, minisesji terapeutyczno - filozoficzno
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
@TeoriaPraktyki: o widzisz Waszmość, to jest rodzaj odpowiedzi na wątki, który pamiętam z forów phpBB by Przemo ze Złotej Ery Polskiego Internetu, które zawsze prowadziły do ciekawych rozmów, i za ktorymi mi tęskno. Kontynuujmy.
W ramach podobnej ciekawostki sprzedam, że ostatnio czytałem, że przykazanie "nie zabijaj" w oryginale nie istnieje. Istnieje za to "nie morduj". I jest to zasadnicza różnica znaczeniowa, odczuwalna nie tylko po Hebrajsku, ale również nawet po
  • Odpowiedz