Dane nieoficjalne i zebrane przeze mnie z lokalnych serwisów informacyjnych i doniesień z lokalnych sanepidów. Wliczyłem również jeszcze niepotwierdzone (ale bardzo wiarygodne) przez ministerstwo zakażenia.
Ciężko znaleźć w gazetach rozróżnienie powiatu lubelskiego od Lublina, czasami piszą "mieszkaniec Lublina" mimo że chory mieszkał w jednej z okolicznych wiosek. Przypisałem Lublinowi 0, bo najwiarygodniejsze źródło podające powiaty twierdzi, że co najmniej do wczoraj nie było chorych pochodzących z



























Podsumujmy:
- gość, którego nie było w domu podczas kwarantanny został odnaleziony, gdy nago leżał na łące (okolice Tomaszowa Lubelskiego)
- para dwudziestolatków na kwarantannie wyjechała z domu, by kupić samochód (okolice Radzynia Podlaskiego)
- jakiś typ poszedł do szpitala, a gdy dowiedział się, że ma zostać przebadany na koronawirusa, to zwiał przez okno (Tomaszów Lubelski)