Mesjańska misja Kaddafiego: Yasmina Khadra (Mohammed Moulessehoul) w rozmowie z Piotrem Kieżunem

Moulessehoul, oficer armii algierskiej, przybrał jako pseudonim imiona swojej żony chcąc uniknąć problemów z cenzurą wojskową. Anonimowość umożliwiła mu publikowanie własnych tekstów oraz pomogła uniknąć problemów podczas toczącej się w Algierii wojny domowej.

Wszystkich miłośników powieści algierskiego pisarza zapraszamy do lektury oraz na spotkanie z Khadrą, które odbędzie się w najbliższą niedzielę (12 czerwca), w południe na Big Book Festival. Poprowadzi je
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Europa przechodzi na islam

Świat islamu pozostaje ekonomiczną i intelektualna pustynią. W Hiszpanii w ciągu roku tłumaczy się i wydaje więcej obcych książek niż wszystkie kraje arabskie przetłumaczyły od początku rządów kalifa Mamouna w IX wieku. Z wyjątkiem ropy świat arabski (to oczywiście nie cały islam, ale jego serce) eksportuje mniej niż Finlandia.


#4konserwy #neuropa #publicystyka #bojowkaislamska
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jarosław Tomasiewicz: Etyka i rewolucja. Sylwetka Edwarda Abramowskiego

Dla myśliciela jest jedna rzecz gorsza od bycia zapomnianym. To instrumentalne wykorzystanie jego idei dla zdobycia władzy, ich zbrukanie, a potem porzucenie. Jedno i drugie stało się udziałem Edwarda Abramowskiego. Jego imię wypisała na swych sztandarach w latach 70. i 80. „lewica laicka” spod znaku KOR, by po Okrągłym Stole ów sztandar zwinąć i wyrzucić jak podartą szmatę. Dziś przypomina się o Abramowskim jedynie
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@urs6: zawsze mnie zastanawiało skąd Ci pisarze, myśliciele i teoretycy polscy w XIX wieku mieli kasę na podróże po Europie. Wiadomo skąd miał Lenin.
  • Odpowiedz
@dertom: Dużo łatwiej było złapać coś w zamian za pracę, ochronę. Nie wszystko było urynkowione. Łatwiej było znaleźć kogoś kto cie wozem podrzuci, przenocuje. Ostatecznie podróż trwała z miesiąc a nie dzień jak dziś.
  • Odpowiedz
Aleksander Smolar: Jedynym zjawiskiem, którego obawia się PiS, jest KOD

Nie wrzucam ze względu na tytuł i ogólny przekaz. Cieszy mnie jedynie, że niby Smolar oburzył się tekstem Sroczyńskiego (o czym pisaliśmy z @urs6), ale jednak jakieś minimalne wnioski wyciągnął:

Smolar uznał też, że PiS jest obecnie jedyną partią, która zdaje się odpowiadać na potrzeby zwykłego człowieka. - Platforma nawet kiedy czyniła, a czyniła różne rzeczy, zwłaszcza w późniejszej fazie rządów,
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@CrtZ: Wnioski wyciągnął, że należy być opozycją a nie wrogiem, że chodzi o kraj a nie politykę. Nadal bawi mnie niezachwiana wiara w KOD, jako zjawisko którego należy się obawiać. KOD jest tylko wyrazem oburzenia, nie żadną alternatywą. Póki co Razem jest alternatywą.
  • Odpowiedz
@CrtZ: Oczywiście, że nie jest, ale muszę przyjąć jakieś odniesienie, aby określić przesunięcie.

Ale tak samo jak nie lubię wyzywanie od faszystów, tak samo nie lubię wyzywania od komunistów. Obie sytuacje wynikają z braku wiedzy, obiema etykietami posługuje się mając na myśli wielkie zło lub nieznanego innego. Dla mnie to oczywiste, dla Ciebie też, ale gdzieś tam są ludzie dla których nie. Dla nich odesłanie do wielkiego zła jest argumentem
  • Odpowiedz
Cześć! Dziś w Radiu Wolne Mirko redakcja publicystki zaprasza na RadioRozmowy.
W dzisiejszej audycji Artur Szuba - muzyk, pisarz oraz dziennikarz - twórca muzyki z pogranicza rocka, punka i coldwave! Startujemy o 19.30 w RWMFM!

Dodatkowo audycja będzie nadawana prosto z terenu więc mogą dziać się nieprzewidziane rzeczy!

taguje:
#rwmfm #szaremelodie #publicystyka #radiorozmowy #coldwave #punk
s.....2 - Cześć! Dziś w Radiu Wolne Mirko redakcja publicystki zaprasza na RadioRozmo...

źródło: comment_NvtiSqFEqt54QnAswi3iXEwDHlf0kiMH.jpg

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Franz Alt, Peter Sloterdijk, Michael Klonovsky i inni o zagadkowej Angeli Merkel

Kaznodziejka Merkel swoim wiernym głosi, że droga np. do „europejskiego rozwiązania”, jest bardzo trudna, zarazem chce ich natchnąć nadzieją, wyznając: „wierzę, że jesteśmy na dobre drodze”, „walczę o tę drogę”, „wierzę, że służę Niemcom”, „dlatego życzyłabym sobie możliwie najwięcej tych, którzy w to wierzą. Wówczas można i góry przenosić”. Kto wątpi, ten nie zasłużył na zwycięstwo. Nie błędne rozpoznania
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jeszcze jeden cytat który chciałem umieścić w opisie:

To jest dialektyka praktykowanej hipertroficznej moralności, której żelaznej konieczności kanclerka jest posłuszna. Hipertroficzna moralność była próbą uczynienia niewidocznymi własnych interesów poprzez zaparcie się siebie, poprzez roztopienie ich w ogólnoludzkim etosie, aby w ten sposób być oszczędzonym przez innych. Przez długi czas to się sprawdzało: Niemcy płacili, samobiczowali się i w zamian za to byli – wprawdzie z pewną wyniosłością – poważani. Ta wyrafinowana kalkulacja
  • Odpowiedz
Andrzej Pisowicz - ARARAT WIDZIANY OD TRZECIEJ STRONY:

Są dwa „Azerbejdżany” – jeden ze stolicą w Baku, a drugi nieco na południe, w Iranie. Azerów z obu brzegów Araksu dużo łączy, ale sporo też dzieli.


Na biblijny Ararat, leżący dziś na tureckim terytorium, od północy patrzą Ormianie, a od południa Turcy i Kurdowie. Mało kto dziś jednak pamięta, że do czasów drugiej wojny rosyjsko-perskiej z lat 1826-28 Masis (tak górę Noego
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jarosław Tomasiewicz: Przerwać spektakl

Najpierw postępująca demokratyzacja sprawiła, że klasy niższe zyskały wpływ na państwo. Z organizacji klasowej stało się ono wówczas strukturą międzyklasową. Oczywiście w jej ramach znaczenie różnych warstw nie było wprost proporcjonalne do ich liczebności, jednak choć bardziej liczyła się zamożność czy wykształcenie, mimo wszystko wpływ klas niższych na politykę państwa stawał się realny. Można tu rzecz jasna wybrzydzać, że „demokracja burżuazyjna” to demokracja pozorna, że niezliczone instrumenty manipulacji
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Adam Olczyk: Postępowy dogmatyzm

Publicyści komentujący sytuację w Polsce pozostają w zasadzie w pełnej zgodzie co do tego, że w ostatnim czasie mierzymy się w naszym kraju z postępującą radykalizacją przekonań. Mówi się o dwóch obozach, prorokując, że niedługo nie będą miały one sobie już nic wzajem do powiedzenia. Napawać przy tym może zdziwieniem pewna nierównomierność w zdawaniu relacji z występków każdej ze stron. Zauważyć bowiem da się deficyt opinii, którym towarzyszyłaby
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wywiad z młodym wyborcą Trumpa.

I don't know how to describe it, exactly, but I feel in a lot of ways that my identity as a white man is shamed. I am in zero ways a white nationalist or supremacist, and I consider myself a feminist. I will likely sacrifice my career goals, either with fewer hours or relocation as needed, so that my fiancee can pursue her ambitions and goals. But
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@SleepyKoala: Po przeczytaniu tego tekstu, jestem już całkowicie przekonany, że Trump nie odpowiada na żadne realne problemy, a jego wybór będzie tragedią nie tylko dla Polski, ale także dla Stanów.

I probably have benefitted from illegal immigration more than I have been harmed, true. Even legal immigration has benefits for me; my fiancee is a second-generation immigrant (her parents came here legally). I think most of my opposition comes
  • Odpowiedz
@SleepyKoala:
a) PC w Stanach jest problemem tylko w niektórych środowiskach, w wielu przypadkach to po prostu wymóg elementarnej kultury osobistej. To, że nie nazywasz homoseksualistów "pedałami" w telewizji to nie jest sprawka PC tylko elementarnej kultury osobistej.

b) PC w USA rozwija się niezależnie od rządu federalnego. Jedynym instytucjonalnym zapleczem zmian które można określić jako politycznie poprawne są poszczególne stany - na które Trump nie odważy się podnieść ręki, bo
  • Odpowiedz
@urs6: Kiedy przy tym fragmencie:

Współczesny polski lekarz, prawnik czy pisarz czuje się nie tyle zwolniony z obowiązku pracy dla wspólnoty politycznej, co wręcz uważa wstrzemięźliwość w tej kwestii za powód do dumy i poczucia wyższości. Nie brudzi sobie przecież rąk; jest czysty i niezależny. Brzydzi się chamskimi mordami, które ogląda w TVN24, na równi z jełkimi gębami na ulicy czy w pociągu. On jest z innego porządku – to Polska
  • Odpowiedz
Czołem, miałem okazję dzisiaj być na organizowanej przez Klub Jagielloński w Warszawie debacie poświęconej postkolonialnej kondycji III RP. Jest wideo z niej, z racji, że obraz jest słabej jakości a dźwięk przyzwoitej polecam słuchanie jako podcast. Samo spotkanie było niesamowicie pozytywne, 3 godziny minęły jak z bicza strzelił a miałem wrażenie niedosytu. Rozmowa w zasadzie była poświęcona artykułowi tytułowemu najnowszego numeru Pressji. Zachęcam do posłuchania.

https://www.periscope.tv/KlubJagiellonsk/1MnGnjXZzAwGO

#publicystyka
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach