@urs6: Kiedy przy tym fragmencie:

Współczesny polski lekarz, prawnik czy pisarz czuje się nie tyle zwolniony z obowiązku pracy dla wspólnoty politycznej, co wręcz uważa wstrzemięźliwość w tej kwestii za powód do dumy i poczucia wyższości. Nie brudzi sobie przecież rąk; jest czysty i niezależny. Brzydzi się chamskimi mordami, które ogląda w TVN24, na równi z jełkimi gębami na ulicy czy w pociągu. On jest z innego porządku – to Polska
  • Odpowiedz
Czołem, miałem okazję dzisiaj być na organizowanej przez Klub Jagielloński w Warszawie debacie poświęconej postkolonialnej kondycji III RP. Jest wideo z niej, z racji, że obraz jest słabej jakości a dźwięk przyzwoitej polecam słuchanie jako podcast. Samo spotkanie było niesamowicie pozytywne, 3 godziny minęły jak z bicza strzelił a miałem wrażenie niedosytu. Rozmowa w zasadzie była poświęcona artykułowi tytułowemu najnowszego numeru Pressji. Zachęcam do posłuchania.

https://www.periscope.tv/KlubJagiellonsk/1MnGnjXZzAwGO

#publicystyka
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@flamel: To jest pewna implikacja.

Obecny system działa nam na korzyść więc jesteśmy za tym aby go zachować.

W XXI wieku globalizmu wielki biznes potrafi być konserwatywny jeżeli chodzi o politykę fiskalną, i jednocześnie ultrakosmopolityczny aby móc docierać ze swoimi towarami do każdego zakątka globu. To też implikuje jakiś związek z ekologią, bo ekologia to koszty, a tych biznes nie chce ponosić, lepiej przerzucać koszty na państwa.

edit. parę dni
  • Odpowiedz
Niemcy od ściany do ściany

Polecam, tekst jest krótki z zaskakującym twistem i zatrważającą puentą.

Wielka fala uchodźców, niemal wyłącznie młodych mężczyzn, przemierzała Europę. Kiedy pojawili się w Niemczech, wybuchł powszechny entuzjazm. Na rogatkach miast mieszkańcy witali przybywających pieśnią i salwami honorowymi, towarzyszyli im w wesołym orszaku, zapraszali do kawiarń. Dzięki publicznym zbiórkom szybko zorganizowano noclegi, wyżywienie i ubrania, a prywatne stypendia pozwoliły niektórym emigrantom rozpocząć studia na niemieckich uniwersytetach. „Wiele Niemek
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Łuczewski: Kłóćmy się o tę Polskę!
Kolejna ciekawa rozmowa z jagieloński24:

Podmiotowość narodu jest czymś, co rodzi się w konflikcie. Spór nie jest czymś, co polskość niszczy. Przeciwnie, im spór jest szerszy, im więcej ludzi kłóci się o Polskę, tym jest ona silniejsza. Historycznym przykładem takiego twórczego konfliktu, o którym piszę w Odwiecznym narodzie,jest spór między Gomułką a Wyszyńskim, spór o to, czy naród jest zbudowany w oparciu o Kościół, czy o
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@fenr7r: Tzw. Młoda Polska ( ͡° ͜ʖ ͡°) A teksty na portalu mają tą zaletę, że rozwiewają wiele wątpliwości w sprawie np. socjaliści a komuniści. Ujawniają wizję Polski po odzyskaniu niepodległości. Polecam ;)
  • Odpowiedz
Jeden z największych szkodników polskiego dyskursu politycznego - Janusz Korwin-Mikke wprowadził dziwny podział na prawicę i lewicę, gdzie prawica miałaby oznaczać państwo minimum i leseferyzm, a lewica to reszta. Abstrahując od użyteczności i aktualności tego podziału (lepszy i aktualniejszy, na miarę XXI wieku jest globalizm vs lokalizm), wklejam artykuł Jacka Bartyzela, o prawicy.

http://www.legitymizm.org/teoretyzacja-prawica

To co JKM określa mianem prawicy to amerykańska nowa prawica, istnieje jeszcze europejska nowa prawica, która jest antykapitalistyczna
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@PranieMuzgu: kwestie konserwatyzmu mało się mają do kwestii opodatkowania.
Ogólnie wbrew temu co Pan Janusz powiedział prawica to dość szeroki front ideowy: od republikanów przez nacjonalistów aż po chadecję. Patrząc, że nie da się w sumie postawić wspólnego mianownika w kwestiach gospodarczych każdego z tych prądów po raz kolejny dochodzimy do wniosku, że termin prawica/lewica są śmietnikami semantycznymi.
PS:

  • Odpowiedz
@Leonowicz: Tak myślałem, że o to chodzi, po prostu słowo skundlenie rodzi bardzo negatywne rasowe skojarzenia. Raczej co do negatywności multikulti się zgadzam, chociaż wychodzę z innych pozycji - niszczenie kapitału społecznego, brak wspólnej podmiotowości, zatracenie oryginalnej tożsamości kulturowej. Przy czym uważam, że to kwestia zbyt nagłego, niekontrolowanego i źle przygotowanego wykonania tej polityki, a nie samego konceptu.
  • Odpowiedz
Leder: Rozpoznać się w jestestwie swoim:

Mamy w Polsce obecnie do czynienia z dwoma podstawowymi modelami poszukiwania tożsamości i legitymizacji. Pierwszy to „projekt Legutki”, która wskazuje na wyidealizowaną przeszłość dworków, sarmackości i II RP. Drugi to zorientowany na przyszłość „projekt Kwaśniewskiego”, legitymizacji naszych zbiorowych wysiłków poszukujący w kosmopolitycznych „szklanych domach”. Oba te projekty uciekają albo w daleką przeszłość, albo w daleką przyszłość. Gdzie więc szukać osadzenia w teraźniejszości i historycznych realiach?
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@CrtZ: miałem do czynienia z fragmentem książki a potem kupiłem Prześnioną rewolucję. Warto było. Ten wywiad jest jakby rozwinięciem myśli i rozważań z książki; w swojej treści w dużej części książka składa się z rozważań o historii narodu ale nie jest to typowy esej bo są przypisy i czerpie z uznanych opracowań np Paczkowskiego i Sowy. Oczywiście od historii przechodzi do diagnozy obecnego stanu mentalnego Polaków. Ten wywiad raczej nie
  • Odpowiedz
Zmierzch demokracji i średniowiecze 2.0

Płomień „wielkiej demokratycznej rewolucji”, która zdaniem Alexisa de Tocqueville’a w decydującą fazę weszła w wieku XIX, coraz wyraźniej wygasa. Nowoczesna demokracja jednak nie tyle została pokonana przez zewnętrznego wroga, ile niepostrzeżenie „dryfuje” w kierunku swoistego neofeudalizmu wspierającego się na coraz bardziej skostniałej i odklejającej się od politycznej rzeczywistości doktrynie. Coraz mniej w naszej teraźniejszej demokracji rządów ludu, a coraz więcej ludem zarządzania. Próbując tę nową epokę opisać
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

O nowym podziale politycznym czyli: Globaliści vs. lokaliści

W nowym milenium coraz istotniejsze stało się natomiast to, czy państwa, które z takim trudem opanowały kiedyś rozsadzające je siły, będą w stanie dochować powziętych wcześniej zobowiązań wobec nowych pokoleń, i to w warunkach postępującej globalizacji. Stąd w myśl trójdylematu nowe podziały polityczne przebiegać muszą teraz na linii państwowa lokalność versus globalizm oraz kulturowe zakorzenienie versus kosmopolityzm. Innymi słowy, pochodzący z czasów rewolucji francuskiej
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@CrtZ: Coś podobnego próbuje wprowadzić u siebie Austria. Czy im to wyjdzie ? Zobaczymy. W Polsce powinno też być to wprowadzone. Najlepiej żadnych zagranicznych duchownych, stworzyć państwowy wydział teologii islamskiej o ile jeszcze takiego nie ma, na której wykładano by najlepiej tatarską wersję islamu, po której ukończeniu można by zostać imamem w Polsce, a dla tych wcześniejszych imamów zrobić obowiązek zdania egzaminu z tej samej teologii islamskiej. Również żadnych sponsorów
  • Odpowiedz
Polski dyskurs polityczny krytykuje Tomasz Sawczuk.

Uczestników polskiego życia politycznego można by podzielić na dwie główne grupy: kapłanów staroświeckich oraz kapłanów nowoczesnych. Tradycyjny kapłan-metafizyk zna Prawdę, w snach bywa przywódcą PiS-u i przemawia do wiernych z pozycji autorytetu. Jeżeli wierni nie słuchają, oznacza to, że z powodu jakiegoś defektu błędnie postrzegają rzeczywistość. Wtedy należy im pomóc. Kapłan taki jest więc gotów przyjacielsko prowadzić wyborców za rękę w stronę dobra. Nieraz przekonuje
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Socjalizm a komunizm

Tekst Adama Ciołkosza - polskiego instruktora harcerskiego, porucznika piechoty Wojska Polskiego, publicysty, jednego z przywódców Polskiej Partii Socjalistycznej w kraju i na emigracji, poseł na Sejm II i III kadencji w II RP. Tekst został napisany w 1954 roku.

W roku 1917 podział w ruchu robotniczym na socjalistów i komunistów był rozłamem, walka między nimi była walką bratobójczą. Ale mówić w roku 1954 o sytuacji w ruchu robotniczym tak,
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ostatnich 25 lat pokazuje, że trudno udowodnić tezę, iż rządy określonej opcji politycznej w Polsce sprzyjają wzrostowi, a inne wzrost hamują.

Ważne wydarzenia polityczne mają znaczący wpływ na rynek - tego typu komentarze pojawiają się w Polsce przed każdymi wyborami, zwłaszcza jeśli rosną notowania partii, mających „niekonwencjonalne” poglądy na politykę gospodarczą. Ostatnich 25 lat pokazuje, że trudno jednak udowodnić tezę, iż rządy określonej opcji politycznej sprzyjają wzrostowi, a inne wzrost hamują.

Dzieje
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

To lewica terrorem politycznej poprawności toruje drogę nacjonalizmom i populizmom.


@Hastur: To są tylko najłagodniejsze z rzeczy, którym lewica poprawnością polityczną toruje drogę. Nawet spośród tych na prawicy.
  • Odpowiedz
Dnia 25 maja w Warszawie, Klub Jagielloński organizuje debatę której tematem będzie: Polskość, psychoanaliza, postkolonializm. Brzmi ciekawie.

Jak wyrwać się z postkolonialnej kondycji III RP?

Postkolonializm zaczyna się w głowach, dlatego na pierwszy ogień idzie psychoanaliza.

Pokazujemy dlaczego polityka nie może obyć się bez psychologii. Od kłamstwa założycielskiego, na jakim zbudowana jest teoria postkolonialna, przechodzimy do politycznych konsekwencji powstania psychoanalizy; przyglądamy się też psychice narodów francuskiego, rosyjskiego, no i oczywiście polskiego.

Psychoanaliza
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wojciech Czabanowski, Miron Kwiatkowski - NACJONALIZM, PATRIOTYZM, EJDETYZM
I test, do którego odnosi się tekst.

Wojciech Jaruzelski, Lech Wałęsa i Ryszard Kukliński kochali różne Polski, a może kochali Polskę na różne sposoby. Te trzy postacie rozsadzają tradycyjne pojęcie patriotyzmu i wywołują zakłopotanie, które zazwyczaj przeradza się w wyraźne stanowisko, odżegnujące jednych od czci i wiary, a innych wysławiające pod niebiosa. Trudno odnaleźć się w tym terminologicznym nieporządku. Zadajmy więc sobie pytanie,
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Adam Wielomski: Sanacja vs endecja 2016:

PiS pozornie wydaje się bliski tradycji endeckiej. Hasła narodowej suwerenności, wyzwolenia kraju od wpływu sąsiadów i ich kapitału, deklamowane przywiązanie do katolicyzmu - wszystko to są wątki mylące wielu spadkobierców tradycji Dmowskiego i skłaniające ich do wspierania tej partii, nie widząc, że pomiędzy PiS-em a tradycją endecką jest, jak to barwnie mawiał Saint-Just, "tylko ostrze miecza". PiS pochodzi z żoliborskiej inteligencji, wykarmionej mitem Józefa Piłsudskiego,
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach