Codzienny wpis śniadaniowy.
Dzisiaj trochę biednie, 3 plastry szynki, jabłko malutkie, dwie kromki chleba ciemnego, bułka, masło i kakało bez zupy mlecznej.
Definitywne przebudzenie nastąpiło o 7:14 na pomiary ciśnienia, wcześniej obudziłem się na pobranie krwi koło 5:50 ale zasnąłem po tym.
Ciśnienie 126/80, puls 94,temperatura 35,3 a więc jest znów jest promyk nadziei na zamianę w jaszczurke lub innego zimnokrwistego zwierza (nawet żabę). W sumie chciałbym zobaczyć mine baby jakby pocałowała żabę z nadzieją
Dzisiaj trochę biednie, 3 plastry szynki, jabłko malutkie, dwie kromki chleba ciemnego, bułka, masło i kakało bez zupy mlecznej.
Definitywne przebudzenie nastąpiło o 7:14 na pomiary ciśnienia, wcześniej obudziłem się na pobranie krwi koło 5:50 ale zasnąłem po tym.
Ciśnienie 126/80, puls 94,temperatura 35,3 a więc jest znów jest promyk nadziei na zamianę w jaszczurke lub innego zimnokrwistego zwierza (nawet żabę). W sumie chciałbym zobaczyć mine baby jakby pocałowała żabę z nadzieją
















Ale to trzeba być bucem niewychowanym ehhh, niepojęte to dla mnie. ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ
#przegryw #psychiatryk #huopwpsychiatryku
@matixrr a może to duch Arnolda Boczka ( ͡º ͜ʖ͡º)
@WielkiNos balkon na 3 piętrze na oddziale psychiatrycznym brzmi jak słaby pomysł, podobnie jak otwierane okna ( ͡º ͜ʖ͡º)