Rzęsa wodna i Jenny Greenteeth. W folklorze angielskim z południowo-zachodniej części Lancashire i okolic Liverpoolu pojawia się postać wodnej wiedźmy znanej jako Jenny Greenteeth, w innych regionach nazywanej także Wicked Jenny, Ginny Greenteeth lub Grinteeth. Wiedźma ta miała mieć szczególne upodobanie do koloru zielonego i zamieszkiwać okolice małych, zarośniętych zbiorników wodnych, przede wszystkim jezior, stawów, sadzawek i bagien. Według podań, ukrywała się w nadbrzeżnych zaroślach i swoimi długimi, zielonymi palcami wciągała
Apaturia - Rzęsa wodna i Jenny Greenteeth. W folklorze angielskim z południowo-zachod...

źródło: Lemna_minor

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Zrzut ekranu bardzo fajnie prezentujący, jak wyglądałoby starcie hieny cętkowanej z nieuzbrojonym / rozbrojonym człowiekiem. Chwycenie potężnymi szczękami za piszczel, bezproblemowe rozgryzienie kości, powalenie rannego, a następnie zjedzenie żywcem, poczynając od miękkich, dolnych części.

Nie dziwota, że ludzie szybko wykształcili i umocnili w sobie społeczne zachowania oraz wykorzystali umysły do wytwarzania jak najlepszej broni. Warto dodać, że dawniej w Europie żyły hieny jaskiniowe, znacznie większe od cętkowanych.

#hieny #zwierzeta
wjtk123 - Zrzut ekranu bardzo fajnie prezentujący, jak wyglądałoby starcie hieny cętk...

źródło: hiena

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
@krystiano_ps3: Oswojone ponoć są całkiem miłymi zwierzątkami. Nagranie z którego wziąłem ten zrzut przedstawia zresztą zabawę z taką hieną, a przynajmniej ona się dobrze bawi. W formie dzikiej to oczywiście bardzo zajadłe i skuteczne w swojej agresji zwierzę.

@kartofel: Jak wyżej, to tylko zabawa w jakimś ZOO/skansenie, nikomu nic się nie stało. Chociaż bohater pewnie najadł się strachu, bo wystarczyłaby chwila zbytniej ekscytacji zwierzęcia i mógłby pożegnać się
  • Odpowiedz
Z Argentyny do Arktyki. Pochodząca z Ameryki Południowej moczarnica argentyńska (Egeria densa), znana też popularnie jako moczarka argentyńska, to kolejna roślina wodna, która wskutek działalności człowieka rozprzestrzeniła się poza naturalnym obszarem występowania i stała się gatunkiem inwazyjnym. Przy tym może poszczycić się niemałym osiągnięciem – zapędziła się tak daleko na północ, że dotarła aż do granic Arktyki.

W styczniu 2004 roku na południu Islandii, w jednym ze stawów
Apaturia - Z Argentyny do Arktyki. Pochodząca z Ameryki Południowej moczarnica argent...

źródło: Egeria_densa

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 3
@antek-solok: Zaadaptowała się i potrafi przetrwać także w chłodnej wodzie, chociaż rośnie wtedy wolniej. Na czas mrozów magazynuje sobie skrobię w liściach i pędach, i w ten sposób daje radę przetrwać - dopiero dłuższe przemarznięcie może ją zabić.
  • Odpowiedz
Wodna zaraza. Do popularnych roślin akwariowych, które z czasem rozprzestrzeniły się poza terenami, na których występują naturalnie i stały się gatunkami inwazyjnymi, należy między innymi moczarka kanadyjska (Elodea canadensis). Pochodzi z Ameryki Północnej, jednak bardzo szybko zadomowiła się także na innych kontynentach.

Podbój Europy zajął moczarce kanadyjskiej nieco ponad sto lat. Po raz pierwszy została odnotowana w 1836 roku w stawie w Irlandii, a w ciągu kolejnej dekady zaobserwowano ją
Apaturia - Wodna zaraza. Do popularnych roślin akwariowych, które z czasem rozprzestr...

źródło: Elodea_canadensis

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@Atreyu: A owszem, pamiętam te zamierzchłe czasy :) Akwarystyka też prawdopodobnie przyczyniła się w jakimś stopniu do rozprzestrzeniania moczarki - wystarczyło, że ktoś wylał zawartość akwarium razem z roślinami do pobliskiego stawu albo rzeki i gotowe.
  • Odpowiedz
@XeNinja: Tak, tak, potęga natury. Bez ingerencji człowieka byłby tam ugór z metrowymi trawami.

Trzy lata odbudowy

Usuwanie skutków trwało do 1995 roku.

👉5 tys. osób (w tym 4 tys. drwali) pozyskało z pogorzeliska 1 mln m³ drewna.

👉Posadzono 80 mln sadzonek, zmieniając skład gatunkowy lasu: sosny z 99% spadły do 74%, brzozy wzrosły z 0,4% do 18%, pojawiły
  • Odpowiedz
Rogatek w kosmosie. Niektóre rośliny wodne miały już swoje pięć minut w przestrzeni kosmicznej, stanowiąc część przeprowadzanych tam eksperymentów. Należą do nich między innymi rogatki (Ceratophyllum) – pospolite wodne byliny o sztywnych, rosnących w okółkach liściach, spotykane w zbiornikach wodnych niemal wszystkich kontynentów.

Wydawałoby się, że niepozorny rogatek nie ma do zaoferowania człowiekowi zbyt wiele, bo chociaż świetnie sprawdza się jako roślina do akwariów i oczek wodnych, to poza tym
Apaturia - Rogatek w kosmosie. Niektóre rośliny wodne miały już swoje pięć minut w pr...

źródło: Ceratophyllum_demersum

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 21
Dwukomorowe akwarium systemu Omegahab, bioregeneracyjnego systemu podtrzymywania życia w warunkach mikrograwitacji, zaprojektowane przez badaczy z uniwersytetów w Erlangen i Hohenheim. Po lewej stronie widać rogatka. Źródło: DLR (Niemieckie Centrum Lotnictwa i Kosmonautyki)
Apaturia - Dwukomorowe akwarium systemu Omegahab, bioregeneracyjnego systemu podtrzym...

źródło: Omegahab

Pobierz
  • Odpowiedz
Skurczybyk szybko awansował z PKP do NASA


@Damasweger: A to nie było przypadkiem tak, że najpierw poleciał w kosmos świeży, zielony, pełen życia? A potem usechł, poszarzał, coś wyrosło mu na nosie i jeszcze dzieci wpycha pod pociągi... promieniowanie kosmiczne jest straszne ()
  • Odpowiedz
W Bieszczadach jest już tak dużo ludzi, że młode lisy z wiosennego miotu przyzwyczaiły się do nich tak bardzo, że w ogóle nie odczuwają już lęku i kręcą się ciągle w wielu miejscach przy szlakach turystycznych. Zamiast nauczyć się polować w naturalnych warunkach, większość życia uczyły się tylko wyłudzać jedzenie od głupich turystów, którzy najwidoczniej nie czytali "Małego Księcia". W przeciwnym razie turyści wiedzieliby przecież, że jeśli w niekończącym się ludzkim potoku,
StraznikWiecznosci - W Bieszczadach jest już tak dużo ludzi, że młode lisy z wiosenne...

źródło: 20250731_134114

Pobierz
  • 30
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 122
@StraznikWiecznosci: Tłumaczyłem kiedyś spokojnie jednej pani na Przełęczy Orłowicza, że częstowanie lisa bułką z kabanosem nie jest w ostatecznym rachunku dobre ani dla lisa, ani dla człowieka. Popatrzyła na mnie jak na wariata i stwierdziła, że jak tak raz zrobi, to przecież nic się nie stanie. Na moją uwagę, że tym szlakiem dziennie chodzą czasem nawet setki ludzi i każdy może potem być przez lisa traktowany jako źródło pokarmu odparła:
  • Odpowiedz
@JPRW, @LaPuertaDelVino, @Cerber108: Szedłem tego dnia z rodziną. Jak moje dzieciaki (lvl 7 i 9) zobaczyły te lisy, to były oczywiście zachwycone (jak to dzieci), ale wytłumaczyłem im co nie pasuje na tym obrazku. Zakumały, ale jak to dzieci, pytały też dalej: czemu inni rodzice pozwalają swoim dzieciom na karmienie? Wytłumaczyłem, że oni nie dbają o liska, tylko o swoją radochę. Zakumały. Resztę dopowiedzcie sobie sami.
  • Odpowiedz
Z kontynentu na kontynent. Niektóre rośliny, dopóki pozostają na swoich naturalnych terenach występowania, rosną sobie spokojnie i nie wadzą nikomu – ale kiedy już wyruszą na podbój nowych terytoriów, nie biorą jeńców. Do takich roślin należy wywłócznik (Myriophyllum), roślina wodna o charakterystycznych, pierzastych liściach. Na pewno znają ją miłośnicy akwarystyki, bo rozmaite gatunki wywłóczników to jedne z najstarszych i najpopularniejszych roślin akwariowych.

Wywłócznik rośnie szybko, obficie, łatwo się rozmnaża z
Apaturia - Z kontynentu na kontynent. Niektóre rośliny, dopóki pozostają na swoich na...

źródło: Myriophyllum_aquaticum

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 8
@CzaikaRuchaika: Mamy też rodzimą nawłoć pospolitą, ale rzeczywiście, kanadyjska jest u nas bardzo mocno rozprzestrzeniona - ludzie często nie mają świadomości, że jest gatunkiem inwazyjnym i nie tępią jej, bo ładnie wygląda.
  • Odpowiedz