Strzelaninie w Poznaniu winni są czarnoskórzy. Konkretnie jedna murzynka i jej puszczany w naszych stacjach radiowych przebój sprzed ponad 30 lat.
"Please don't bet that you'll ever escape me
Once I get my sights on you.
Got a license to kill (to kill)
And you know I'm going straight for your heart.
(Got a license to kill)
Got a license to kill (to kill)
Anyone who tries to tear us apart.
(Got
Pobierz przegrywNL - Strzelaninie w Poznaniu winni są czarnoskórzy. Konkretnie jedna murzynka...
źródło: IMG_9829
Porównanie broni do samochodów, młotków, noży etc. jest nietrafione z dwóch powodów:

1) Żadna z wymienionych rzeczy nie ma pierwotnego zalożenia zabicia kogoś, w lepszym razie postrzelenia. W przeciwieństwie do broni. Nie można zakazać samochodów czy noży, bo bez tego nie istnieje życie współczesnego człowieka. Bez broni natomiast da się funkcjonować i znamienita większość Polaków jej nie posiada.

2) Ważna jest też skuteczność potencjalnego zabicia. W przypadku broni jest ona zdecydowanie wyższa,
Pobierz waro - Porównanie broni do samochodów, młotków, noży etc. jest nietrafione z dwóch po...
źródło: Screenshot_20230717_151004_Opera
Cała ta sytuacja w Poznaniu to tylko dobra okazja do porozmawiania o ograniczeniu dostępu do broni.
A konkretnie do zmuszania właścicieli do pozostawienia jej w depozycie na strzelnicy, co postuluje.


Czy broń jest dużo skuteczniejsza w zabijaniu niż inne narzędzia - oczywiście.
Czy można ograniczyć jej dostęp? - Tak
Czy wywoła to jakieś skutki ekonomiczno-gospodarcze? -no Nie.
Jaki będzie rzeczywisty skutek wymogu zostawiania broni na strzelnicy?
Prawdopodobnie jedynie ból dupska kilku osób,
@boloney: Niedawno może, nie wiem, bo nie miałem z nim kontaktu parę lat. Generalnie człowiek spokojny, raczej zazwyczaj uśmiechnięty, poczciwy, jednakże wydaje mi się, że zakompleksiony. Możliwe, że przez ten związek poczuł, że schwytał Pana Boga za nogi, a jego koniec mu to wszystko przekreślił i nie potrafił się z tym pogodzić. Miał w sobie jednak coś dziwnego - wobrażałbym sobie wówczas jego w sytuacji "a taki miły sąsiad, dzień dobry
Może ten MB nie planował w pełni świadomie czynu, a jedynie w głowie miał fantazje (coś na zasadzie kiedyś zabiję szefa) o zabójstwie, bardziej w formie obsesji, i ciaglego życia w bólu, spowodowanego tym, że kolega mu odbił pierwszą miłość. Nagle widzi relacje o zaręczynach, a potem następna o tym że przyjechali do jego miasta, i są szczęśliwi. A amoku chwycił za Glocka, ubrał tylko co miał pod ręką i w afekcie