Ten gość ma niesamowitym zdrajczyńskim serduchem. W chwili żartu lub zmiany wersji już siedzi i dzwoni do koleżanki z oświadczeniem się, że został nabrany i korzy się do niej z uczuciami robiąc się bardzo malutki. Nie mogę pojąć absolutnego braku miłości w tej osobie.
Jeżeli coś popieracoś z całej duszy, to finansujecie to. Narty dla syna, kawę na bezrobociu czy inne stowarzyszenia i fundację. A żonki utrzymać i płacić za nią długi to już byście nie chcieli? Co za falszuwa budowa psychiczna
I nie. Nie potrzebowałeś przede mną obrony jako niesprawiedliwego potraktowania was. Jesteście r--------y, którzy niszczą ubogich i biednych jednym ruchem ręki lub ust. Zgłaszam to policji, niech się by tym w końcu zajęła