Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
Wszystko
Najnowsze
Archiwum

blekitny_orzel
- 7
konto usunięte
- 1
@blekitny_orzel: gdzie 10

blekitny_orzel
- 0
@PrawyLewy: na razie nie ma jeszcze części 10
"Wyłup" (część 8 #wylup )
Przez pierwszy tydzień słyszałem nieustanny płacz niemowlaka z mieszkania obok. Synek Klaudii i Michała spod 3B. Kiedy ostatni raz ich widziałem Michał prowadził ślepą Klaudię do domu. Powiedziałem "cześć" i schowałem się. To było jakiś rok temu. A teraz ich synek wyje za ścianą. Wyje już cały tydzień. Kiedy wycie się kończy cisza jest największym szczęściem którego doświadczyłem w życiu. Płaczę całą noc. I kilka
Przez pierwszy tydzień słyszałem nieustanny płacz niemowlaka z mieszkania obok. Synek Klaudii i Michała spod 3B. Kiedy ostatni raz ich widziałem Michał prowadził ślepą Klaudię do domu. Powiedziałem "cześć" i schowałem się. To było jakiś rok temu. A teraz ich synek wyje za ścianą. Wyje już cały tydzień. Kiedy wycie się kończy cisza jest największym szczęściem którego doświadczyłem w życiu. Płaczę całą noc. I kilka
"Wyłup" (część 7 #wylup )
Obudziłem się głodny jak nigdy wcześniej w życiu. Dawno już przeżarłem to co udało mi się zdobyć podczas ostatniego, szaleńczego wyjścia na miasto. Siedziałem teraz na łóżku. Nie myłem się od trzech miesięcy. To już trzy miesiące odkąd wszystko padło nagle w dychawicznym spazmie. Gaz, prąd, radio, internet, smartfon. Wszystko zniknęło w czarnej dziurze. Na pewno nie zdarzyło się to wszystko faktycznie w jednej chwili
Obudziłem się głodny jak nigdy wcześniej w życiu. Dawno już przeżarłem to co udało mi się zdobyć podczas ostatniego, szaleńczego wyjścia na miasto. Siedziałem teraz na łóżku. Nie myłem się od trzech miesięcy. To już trzy miesiące odkąd wszystko padło nagle w dychawicznym spazmie. Gaz, prąd, radio, internet, smartfon. Wszystko zniknęło w czarnej dziurze. Na pewno nie zdarzyło się to wszystko faktycznie w jednej chwili
@blekitny_orzel: Ten opis przypomniał mi o filmie "Omega Man"

"Wyłup" (część 6 #wylup)
Państwo straciło kontrolę. Światowa gospodarka załamała się. Ludzie najpierw masowo wylegli na ulicę w orgii zniszczenia i grabieży a potem wszyscy pochowali się w najgłębszych piwnicach pozostawiając za sobą spalonych żywcem, zatłuczonych młotkiem, z dziećmi na powykrzywianych od otwartych złamań rękach. Wpełzliśmy w swoje małe twierdze przerażeni modląc się czasami by wreszcie przyszli wyłupić oczy i nam byśmy nie musieli pamiętać tego co robiliśmy w
Państwo straciło kontrolę. Światowa gospodarka załamała się. Ludzie najpierw masowo wylegli na ulicę w orgii zniszczenia i grabieży a potem wszyscy pochowali się w najgłębszych piwnicach pozostawiając za sobą spalonych żywcem, zatłuczonych młotkiem, z dziećmi na powykrzywianych od otwartych złamań rękach. Wpełzliśmy w swoje małe twierdze przerażeni modląc się czasami by wreszcie przyszli wyłupić oczy i nam byśmy nie musieli pamiętać tego co robiliśmy w
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
"Wyłup" (część 4 #wylup)
@AnnaZawiejka97
"Moja matka i ojciec to wyłupki. Ja mam 15 lat i nikt mi nie pomaga. Nikt. Nie dostaję ani grosza od państwa. Nikt do mnie nie przyszedł, nikt się nie spytał nic. Kazali mi zabrać rodziców ze szpitala. Razem z nami jest 5 letnia Emilka. Ja, Emilka i dwoje ślepców pogrążonych w rozpaczy. Nie wiem co robić. Nie mamy jedzenia. Oni wariują. Zamykam ich w
@AnnaZawiejka97
"Moja matka i ojciec to wyłupki. Ja mam 15 lat i nikt mi nie pomaga. Nikt. Nie dostaję ani grosza od państwa. Nikt do mnie nie przyszedł, nikt się nie spytał nic. Kazali mi zabrać rodziców ze szpitala. Razem z nami jest 5 letnia Emilka. Ja, Emilka i dwoje ślepców pogrążonych w rozpaczy. Nie wiem co robić. Nie mamy jedzenia. Oni wariują. Zamykam ich w
"Wyłup" (część 3 #wylup)
Tymczasem wciąż wyłupiają oczy. Zakradają się nocami do domów z wielkimi nożami. Nic nie mówią. Łapią cię i wyłupiają oczy. Potem odchodzą. Zawsze tak samo. Karetki niechętnie tam jeżdżą. Opatrują cię gdy wrzeszczysz przerażony. Twoja żona wezwała pomoc chociaż wahała się przez chwilę. Ale wezwała. Pomagają ci. Dezynfekują rany. Ból jest tak wielki. Robią to już rutynowo. W większych miastach dziennie po kilka przypadków. Zabierają
Tymczasem wciąż wyłupiają oczy. Zakradają się nocami do domów z wielkimi nożami. Nic nie mówią. Łapią cię i wyłupiają oczy. Potem odchodzą. Zawsze tak samo. Karetki niechętnie tam jeżdżą. Opatrują cię gdy wrzeszczysz przerażony. Twoja żona wezwała pomoc chociaż wahała się przez chwilę. Ale wezwała. Pomagają ci. Dezynfekują rany. Ból jest tak wielki. Robią to już rutynowo. W większych miastach dziennie po kilka przypadków. Zabierają
"Wyłup" (czesc 2 #wylup)
Pojawili się pierwsi celebryci. Wyłupili oczy Rihannie. Przeszła już trzy operacje plastyczne. Korporacje medyczne oferują pomoc. W internecie pojawiają się przedmioty do ochrony oczu. Gogle ze wzmocnionego szkła. Oni dalej wyłupiają oczy.
Obrazek z telewizji. Ciemny kościół pogaszone świece. Setki ludzi w ciszy słuchają kazania bezokiego księdza. Ogłasza wyłupianie oczu darem od Boga. Wzywa do wyłupienia oczu wszystkim. Zgromadzeni ludzi krzyczą "Amen". Z ich oczodołów zieje wściekłym
Pojawili się pierwsi celebryci. Wyłupili oczy Rihannie. Przeszła już trzy operacje plastyczne. Korporacje medyczne oferują pomoc. W internecie pojawiają się przedmioty do ochrony oczu. Gogle ze wzmocnionego szkła. Oni dalej wyłupiają oczy.
Obrazek z telewizji. Ciemny kościół pogaszone świece. Setki ludzi w ciszy słuchają kazania bezokiego księdza. Ogłasza wyłupianie oczu darem od Boga. Wzywa do wyłupienia oczu wszystkim. Zgromadzeni ludzi krzyczą "Amen". Z ich oczodołów zieje wściekłym
"Wyłup"
Nie wstrząsnęło mną za bardzo gdy zaczęli wyłupiać oczy. Jasne, martwiłem się ale nie tak bardzo. To były sporadyczne nadużycia. Pojedyncze przypadki. Tu kogoś oślepili, tam kogoś oślepili. Jedno oko mniej, dziesięć, to nadal niewielkie liczby. Przyjąłem to do wiadomości. A jednak jakoś nieswojo. Nadepnąłem niedawno na gałkę oczną leżącą na ulicy. Tak po prostu. Musiałem coś krzyknąć bo ludzie odwrócili się w moją stronę. Podniosłem but. Czyjeś oko było już bardziej
Nie wstrząsnęło mną za bardzo gdy zaczęli wyłupiać oczy. Jasne, martwiłem się ale nie tak bardzo. To były sporadyczne nadużycia. Pojedyncze przypadki. Tu kogoś oślepili, tam kogoś oślepili. Jedno oko mniej, dziesięć, to nadal niewielkie liczby. Przyjąłem to do wiadomości. A jednak jakoś nieswojo. Nadepnąłem niedawno na gałkę oczną leżącą na ulicy. Tak po prostu. Musiałem coś krzyknąć bo ludzie odwrócili się w moją stronę. Podniosłem but. Czyjeś oko było już bardziej
- 20
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
@gobi12: be, ale brzydka okładka. Tylko Wydawnictwo Literackie. A co do samej książki to się zgadzam, chociaż trzeba wziąć pod uwagę, że to dość wczesna pozycja Dukaja.
@frogi16: a wlasnie okładka mi sie podoba jak doszedlem do momentu w książce który jest na okładce to oddaje ona idealnie klimat tamtej chwili
1
J. Grisham "Rainmaker"

Thriller prawniczy, walka o sprawiedliwość
z- 0
- #
- #
- #
- #
- #
- #
2
Z. Miłoszewski "Jak zawsze"

Powieść komediowa
z- 0
- #
- #
- #
- #
- #
- #
0
M. Watson "Jedenaście"

Jak przypadek wpływa na nasz los
z- 0
- #
- #
- #
- #
- #
- #
2
B. A. Paris "Za zamkniętymi drzwiami"

P-----c domowa
z- 0
- #
- #
- #
- #
2
G. Jeromin - Gałuszka "Złoty sen"

Blog o książkach, opinie, uczucia po lekturze
z- 0
- #
- #
- #
- #
- #
0
M. Witkiewicz "Pierwsza na liście"

Przeszczep szpiku czy to boli, Powieść o sile przyjaźni
z- 0
- #
- #
- #
- #
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
@blekitny_orzel: doceniam przymiotnikową ascezę.
- 1
@noitakto: Taki styl literacki.
Przysięgam, że nie zabiłem wtedy nikogo.
Nie dlatego, że nie chciałem. Po prostu nie mogłem. Strach trzymał mnie w miejscu. Wiedziałem, że dzieje się coś bardzo złego. Nikt nie przyszedł. Telefony nie odbierały. Słyszałem płacz. Krzyki. Eksplozje. I nie mogłem się ruszyć. Ze strachu.
Nie zabiłem wtedy nikogo. Nikt nie zabił też mnie. Tak wyszło. Schowałem się. Zamknąłem drzwi. Zasłoniłem okna. Schowałem się w kawalerce na 5 piętrze bloku mieszkalnego. I bardzo
Nie dlatego, że nie chciałem. Po prostu nie mogłem. Strach trzymał mnie w miejscu. Wiedziałem, że dzieje się coś bardzo złego. Nikt nie przyszedł. Telefony nie odbierały. Słyszałem płacz. Krzyki. Eksplozje. I nie mogłem się ruszyć. Ze strachu.
Nie zabiłem wtedy nikogo. Nikt nie zabił też mnie. Tak wyszło. Schowałem się. Zamknąłem drzwi. Zasłoniłem okna. Schowałem się w kawalerce na 5 piętrze bloku mieszkalnego. I bardzo
Pierwszym co faktycznie zakłóciło lęk był głód. Gdzieś obok paraliżującego strachu. Bezwładności wobec absolutu. Gdzieś pojawiło się inne uczucie. Fizyczny głód. I pragnienie. Nie piłeś od bardzo dawna. Ciało odczuwa głód. Musisz jeść. Są jeszcze inne imperatywy niż strach.
Jest to okres najbardziej zwierzęcy. Pragnienie przeżycia zredukowane do potrzeby zdobycia pokarmu. Nieważne jak. Jest tylko groza. I pragnienie. I głód.
#proza #powiesc #piszzwykopem #egzystencjalizm
Jest to okres najbardziej zwierzęcy. Pragnienie przeżycia zredukowane do potrzeby zdobycia pokarmu. Nieważne jak. Jest tylko groza. I pragnienie. I głód.
#proza #powiesc #piszzwykopem #egzystencjalizm
Potem i tak nie rozmawialiśmy o tym.
Weź świat i podkręć go o dwa dni absolutnej, całkowitej, wszechogarniającej grozy. Ten kto był na krawędzi szaleństwa rzucał się w obłęd. Zbiorowe szaleństwo ogarnęło wszystkich. Mniej lub bardziej. Nie każdy podciął sobie żyły w rozpaczy i strachu. Nie każdy oddał się religii z żarliwością iście Chrystusową. Nie każdy mordował. Większość. Zdecydowana większość.
Dwa dni nieprzerwanej Grozy wystarczyły.
#proza #powiesc #
Weź świat i podkręć go o dwa dni absolutnej, całkowitej, wszechogarniającej grozy. Ten kto był na krawędzi szaleństwa rzucał się w obłęd. Zbiorowe szaleństwo ogarnęło wszystkich. Mniej lub bardziej. Nie każdy podciął sobie żyły w rozpaczy i strachu. Nie każdy oddał się religii z żarliwością iście Chrystusową. Nie każdy mordował. Większość. Zdecydowana większość.
Dwa dni nieprzerwanej Grozy wystarczyły.
#proza #powiesc #
@blekitny_orzel: dlaczego spamujesz tagami? Przestań.
- 0
@Mega_Smieszek: piszę powieść. Na dzisiaj skończyłem więc ok.




