Wpis z mikrobloga

https://pieknoigroza.blogspot.com/2017/06/inwazja-2.html

Pierwszy raz trwał dwie minuty. Niewiele pamiętam. W jednej chwili piłem w łóżku kawę opóźniając moment faktycznego przebudzenia. Ziewnąłem i w pewnym momencie moim ciałem wstrząsnął spazm a ja poczułem się jakbym właśnie znienacka stawił czoła jakiejś grozie ostatecznej. Nieuchronność. Totalizm. Grozy. Było to uczucie nie do przezwyciężania. W pewnym sytuacjach człowiek wychodzi cało nawet stawiając czoła pewnym ekstremum. I trwa dalej. My też trwaliśmy. Z początku.

Po dwóch minutach pozbierałem się jakoś i mocno zaniepokojony poszedłem do pracy. Nie powiedziałem nikomu.

#proza #powiesc #piszzwykopem #egzystencjalizm #horror #horroregzystencjalny #tworczoscwlasna #inwazja
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach