#pytanie #porod

Co sądzicie? Strasznie mnie ciekawi czy większość z was chciałaby rodzić "we dwoje" ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Czy facet przy porodzie to dobry pomysł?

  • jestem różowa - tak 5.0% (9)
  • jestem różowa - nie 6.7% (12)
  • jestem niebieski - tak 32.8% (59)
  • jestem niebieski - nie 55.6% (100)

Oddanych głosów: 180

  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@desensitization hmm po prostu w takim momencie nie chciałabym być sama, a przecież mama przechodziła przez to samo i mega fajnie bym się czuła gdyby przy mnie była, trzymała za rękę.. Pewnie chodzi ci o to dlaczego nie chciałabym być z moim mężczyzna - zdecydowanie wolałabym żeby był za ścianą i nie oglądał mnie w takim stanie. Jak najbliżej mnie, ale nie bezpośrednio przy mnie :)
  • Odpowiedz
#pytanie może zabrzmieć chamsko za co przepraszam. to nie jest zarzutka.

tak więc jak bardzo chce wam się siku i w końcu możecie puścić to jest ulga. to samo jest z dwójką. to samo jak np macie takiego dużego pryszcza i go wyciśniecie to ulga. to samo z wysmarkaniem się.

i teraz właściwe pytanie do byłych ciężarnych #rozowepaski. czy poród to też taka duża ulga?
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

K---a Mirki pierwszy raz w życiu tak się boję... Moja żona dostała dzisiaj skurczy i leży w szpitalu, a ja czekam na telefon o rozpoczęciu porodu. Mam do szpitala 100metrów więc szybko tam się zjawię. Mam wysokie ciśnienie, łeb mi pęka z nerwów, dlatego sam odpoczywam w domu ( ͡° ͜ʖ ͡°) Mój #rozowypasek chce, abym uczestniczył przy porodzie, ale ja się i tak teraz ledwo
  • 33
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@dominik-ortyl: Ja np bardzo nie chciałam by mój niebieski oglądał mnie w takim stanie. Mimo wszystko on uparł się a ja nie mogłam mu przecież zabronić być przy narodzinach jego dziecka.
Okazało się, że bez niego bym się chyba zapłakała. Do tej pory jestem mu mega wdzięczna, że jednak przekonał mnie do tego i wspierał.
Był dla mnie niewyobrażalnym oparciem. Opiekował się mną lepiej niż tysiące położnych jednocześnie.
  • Odpowiedz
@Magnificency: nie koniecznie, my ustalilismy, ze mam byc obok, a nie zagladac wszedzie bo niby po co. Wtedy nie widzi sie nic takiego i jest ok.
Fajna doktor przyszla i po wszystkim mowi do mnie: "hej przystoniaku, teraz zszyjemy twoja pania tak, ze znow bedzie ciasniutka jak nowa" - cos w tym stylu, nie brzmialo tak wulgarnie i ogolnie smialismy sie- rozladowala babka atmosfere :)
  • Odpowiedz