Do tej pory tylko podbierane było do sałatek czy kanapek.
Ogólnie jestem zadowolony. Z dużych plusów uprawiania na balkonie jest to że nie mam żadnych chorób czy szkodników. Prysnąłem raz miedzianem zaraz po wystawieniu i nic nie bierze. Raz na Jobito pojawiły mi się mszyce to umyłem liście pod wodą i psiknąłem jakąś chemią i więcej się nie



























Niby się poddałem, ale sąsiad mnie zmotywował do walki i mówi, że może chociaż dolne owoce zdążą dojrzeć. Dał mi jakiś oprysk i mówi "spryskaj porządnie, może trochę przystopuje zaraza". Tak też zrobiłem. Zobaczymy, może coś to da ¯\_(ツ)_/¯
źródło: comment_1596139312cEYv8am0ksMvAfEk7NEaI5.jpg
Pobierz