Co można zrobić z lisem który zamieszkał w schowku na drewno?
Schronisko i TOZ mówią że nie zajmują się dzikimi zwierzętami, a po drugie lis to zagrożenie wścieklizną więc tym bardziej nie chcą wypożyczyć nawet żywołapki.

Koła łowieckie mówią że nie mogą odstrzelić bo lis "mieszka" bliżej niż 150 metrów od zabudowań.

Co można z nim zrobić :(?
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Nutaharion:
Zadzwoń na 112 i zgłoś, że masz taki problem i nie wiesz, czy nie jest chory. Przyślą weterynarza który go obejrzy pod kątem wścieklizny. Jak będzie wściekły to temat masz z głowy, a jak będzie zdrowy to może Ci weterynarz coś doradzi. Przerabiałem podobny temat w lecie zeszłego roku gdy pod dom mi przychodził lis, kręcił się po ogrodzie i tarasie kilka razy jakby chciał nam do chaty wejść.
  • Odpowiedz
@true_kwark:

Dlaczego przyjąłeś jako aksjomat, że ten lis jest chory? Masz jakieś przesłanki?

Zachowanie lisa. Powinien bać się i unikać ludzi a nie się osiedlać w sąsiedztwie.
Do mnie lisy przychodzą regularnie zazwyczaj nocą. Wiosną pojawiają się też w dzień, ale zawsze przemykają tak by nie zwrócić na siebie uwagi. Jeżeli podchodzą do ludzi, czy pod drzwi domu to coś jest nie
  • Odpowiedz
@Phallusimpudicus: 100% ze to nie sa zdrowi psychicznie ludzie. Kilkadziesiat tysiecy lat ewolucji - mozemy polowac lepiej. Dobry mysliwy wali prosto w serce. Bron jest super precyzyjna, noktowizory, mocna amunicja, ogromny zasieg, a ci rżną na żywca.
widzialem tez freak'ów co poluja z lukow, tez slabe.
  • Odpowiedz
Mirki z poniższych tagów #bushcraft #biwakowanie #survival #las #wedkarstwo #myslistwo #polowanie
Mieliście jakieś straszne przygody z nocnych(albo dziennych) wypraw? Jakieś niepokojące wydarzenia?

Może ja zacznę. Pewnej jesieni wybrałem się z kumplem i jego dziewczyną w Góry Sowie na dzikie nocowanie. Dokładnie na Kalenicę. Po południu delikatnie padał śnieg a w nocy rozpętała się nawałnica. Nie było szans na
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Markotny_28: Jakieś 13 lat temu pojechałem z narzeczoną na biwak w lesie. Późna jesień, prawie zima. Spaliśmy w przerobionym vanie, a w środku nocy obudziła mnie narzeczona że jakiś typ stoi przyklejony do szyby samochodu i wali konia. Facet z 60 lat. Wybiegłem żeby go z nożem żeby go wystraszyć, ale nie dogoniłem, sprinter koniobijca emeryt. Zamontowaliśmy rolety w vanie/kamperze tydzień później :)
  • Odpowiedz