Dziś jest ta noc
Kiedy samotność uderza prosto w skroń, w kość
Smutek i rozpacz w tańcu z wrażliwym sercem
Palę, myślę, głową kręcę,
Chciałbym coś krzyknąć, do kogoś gębę otworzyć szeroko
Nikogo tu nie ma i nikt nie towarzyszy
Kiedy samotność uderza prosto w skroń, w kość
Smutek i rozpacz w tańcu z wrażliwym sercem
Palę, myślę, głową kręcę,
Chciałbym coś krzyknąć, do kogoś gębę otworzyć szeroko
Nikogo tu nie ma i nikt nie towarzyszy
















Rezerwa na krzyk i rzęch,
Rozpaczy to śmiech
Wydrzyj płuca na strzęp
Chciałem żyć ludzie
Wypluj, przed zaśnieciem powiedz: już się nie obudzę