Ciepła udramatyzowana ironia w poemacie napisanym prozą. Panie Zbigniewie, jak mogłabym się obrazić na tak czułą drwinę z mojej mowy-trawy :)

Z technologii łez
Zbigniew Herbert

W obecnym stanie wiedzy tylko łzy fałszywe nadają się do obróbki i dalszej produkcji. Łzy prawdziwe są gorące, wskutek czego bardzo trudno oddzielić je od twarzy. Po doprowadzeniu do stanu stałego okazało się, że są bardzo kruche. Nad problemem eksploatacji łez prawdziwych głowią się technolodzy. Łzy fałszywe przed mrożeniem
panidoktorod_arszeniku - Ciepła udramatyzowana ironia w poemacie napisanym prozą. Pan...

źródło: comment_VqTYUt5WmBvgWcCR9oAeFJStZFP0N6Ks.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#tworczoscwlasna #ksiazki #poezja #literatura #promocje

Jak niektórzy z was wiedzą, popełniłem pół roku temu tomik poezji. Niezbyt gruby, niezbyt drogi. Ostatnio mój wydawca mi zaproponował możliwość rzucenia przeceną, co by znowu pobudzić nieco sprzedaż ( ͡° ͜ʖ ͡°) Dokładniej to nieznacznie przeceniono tomik w wersji cyfrowej.

Jeśli ktoś by chciał e-booka za 8 PLN z poezją Mirka ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Z nocy, co wokół mnie zapada,
Czarnej jak samo piekła łono,
Bogu czy bogom - dzięki składam
Za duszę swą niezwyciężoną

W tego, co cierpię tu, okowach
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Jariii: zawsze mnie ciekawiło się tłumaczy poezję z języka angielskiego na polski żeby zachować sens i rymy. To przecież trzeba od nowa cały wiersz napisać.
  • Odpowiedz
Noc taka piękna!...
Bogusław Adamowicz

Noc taka piękna!... Z błękitów patrzy gwiazd plejada,
Fala gwarzy i błyska ponad tonią ciemną,
Las śpi we mgle i przez sen cichą baśń powiada...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Noc taka piękna!...
Bogusław Adamowicz

Noc taka piękna!... Z błękitów patrzy gwiazd plejada,
Fala gwarzy i błyska ponad tonią ciemną,
Las śpi we mgle i przez sen cichą baśń powiada...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Żył raz gazda w mieście Sącz,
Co z żętycy robił poncz.
Gdy gość tego nie chciał pić,
Nieboraka kopał w rzyć
I doduszał oburącz.

Wisława
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

I mówię: odejdź! – i wracam się cicha,
By spojrzeć jeszcze na stóp twoich ślady,
I słucham wiatru, co w dali gdzieś wzdycha,
I na kwiat patrzę więdnący i blady,
Na jeden z kwiatów tych, co mają duszę-
I nie wiem, co mi jest – i płakać muszę.
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach