@KapitanOdwiert pamiętam te cringe cytaty z piosenek w opisach albo jak się wyjeżdżało na wakacje w czasach kiedy nie było smartfonów i ustawiało się opis typu "jestem nad morzem, będę dostępna 30.07" XD
  • Odpowiedz
Pamiętam, jak pod koniec sierpnia '96 siedziałam z Tatą na pomoście przy jeziorku w którejś z tanich turystycznych dziur. Oprócz obskurnych nieco pól namiotowych i zdezelowanych przyczep kempingowych, stały element krajobrazu stanowiły tam blaszane budy z menu wyklejonym na frontach czcionką Cooper i oferujące wczesnokapitalistyczne, urobione pod polski gust i możliwości odpowiedniki fastfoodów i prawdziwą kokakolę.

Tato karmił mnie frytami z takiego właśnie blaszaka, wielkimi, szorstkimi dłońmi i tym maleńkim plastikowym widelczykiem
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Evzen_Huml: Bo kiedyś to wyglądało tak że napęd CD był niezależną jednostką odtwarzającą muzykę z płyt w czasach kiedy pełnoprawna karta dźwiękowa mogąca odtworzyć taką płytę jeszcze była rzadkością w pecetach. Potem jak SoundBlastery stały się standardem, a przy standardzie ATX zaczęto montować układy dźwiękowe na samą płytę główną po prostu odpalało się utwory z Winampa i puszczało na głośniki, bo pełnoprawny układ dźwiękowy stał się standardem, więc możliwość odtwarzania
  • Odpowiedz