Patrzyłem w dół - w ciemność ożywioną blaskami tysięcy świateł.
- Przez pięć bitych godzin włóczyłem się po całym mieście - podjął - pieszo lub szybkobieżnym metrem; przerzuciłem stos aktualnych czasopism, zaglądałem do książek, wstępowałem do domów towarowych i do magazynów mody, sterczałem przed ekranami telewizorów i rozmawiałem z ludźmi - wszystko po to, aby się zorientować, czym oni tu właściwie żyją

















