Byłem dzisiaj w Rossmanie i kupowałem maszynki do golenia i żal mi się zrobiło kasjerki która non stop recytowała wyuczone na pamięć zdania. Pomijając podstawowe dzień dobry, dochodzi do tego "zapakować zakupy" "poproszę 7 złotych i 70 groszy" "proszę reszta 2 złote 30 groszy" nie może powiedzieć same dwa trzydzieści bo podobno to niezgodne z regulaminem. Poza tym proponuje mi jakieś rabaty na kuponie, że mam wysłać maila to dostane 10%, wcześniej
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Aplasidon: zawsze pytają na koniec zakupów czy chcę się coś z oferty promocyjnej. Raz jak była długa kolejka i kilka osób odmówiło to mi się trochę żal zrobiło i powiedziałem, że tak, poproszę. Jakież było jej zaskoczenie i niedowierzanie :)
  • Odpowiedz