Miałam kiedyś takie #przemysleniazdupy , a z racji Walentynek i całego tego serduszkowego szaleństwa w sklepach mi się o nich przypomniało:
Żyjecie sobie swoim samotnym życiem, nikogo do szczęścia nie szukacie, bo jak wszechobecnie wiadomo, nie szuka się miłości na siłę, bo ona przychodzi sama w naj­mniej ocze­kiwa­nym mo­men­cie i miejscu. I takie coś, jak grom z jasnego nieba, się nagle objawia...
Poznajecie #niebieskipasek ( #rozowypasek w wersji
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Stwierdzenie, ze ten "jedyny" po wspólnej kawie i rozmowie, czy nawet dwóch, trzech, czterech rozowach jest moim zdaniem mocno bezsensowne. Czlowiek to jest góra lodowa a ty znasz tylko jej czubek ;) ile takich zachwytów kończy się miesiacu, roku, a potem śmiejemy się z własnej głupoty. Ja bym zignorowała temat.
  • Odpowiedz
Matko Mirki, zaraz umre.

Od 2 tygodni mam nogę w gipsie (złamanie kości piętowej). Ledwo wytrzymuje. Nie moge nic zrobić. Uwielbiam gotować ale na siedząco to albo trwa z razy dużej albo boli mnie kręgosłup. Staram się normalnie gotować dla mój #niebieskipasek ale nie daje mi to żadnej radości. Ściągnełam sobie gierke. Całkiem spoko, ale 3 dni granie po 10 h i już mi się troche znudziło.... Wyjść samej nie
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@aceofmace: moja diagnoza: za duzo mirko. zalecam moze nie usuniecie ale przynajmniej porzucenie konta na kilka miesiecy.

chcialbys aby twoja rozowa traktowala cie jak partnera, miala skromna historie bolcow, w tym zerowe doswiadczenia z bolcami na boku, byla szczera i lojalna w uczuciach, ktore mialaby odwzajemniac z sila rowna twoim wlasnym.
i uwazasz ze to swiadczy o z------u...

no badz powazny ( ͡° ͜ʖ ͡°) historie
  • Odpowiedz
Mireczki, a jakby tak nie ingerować w talerze innych?
Czytałam przed chwilą jakiś wpis o wegańskich pączkach za pińć złoty w Krowarzywa. Nie tak dawno temu, bo w grudniu, odwiedzałam Warszawę z #niebieskipasek i burgery tam tak nam zasmakowały, że podczas krótkiego wypadu to były one właściwie jedynymi obiadami, jakie tam ogarnęliśmy. A weganami/ wegetarianami nie jesteśmy. Chciałam włączyć do swojego odżywiania więcej warzyw i postanowiłam szukać pomysłów właśnie u
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@elewina0: hah, dokładnie tak samo uważałem kiedyś. Wiosną 2014 roku, pamiętam (teraz już wege). Fajny wpis, może niektórym zawziętym mięsożercom otworzy oczy chociażby na inne smaki. Pozdrawiam, miłego wieczoru! :)
  • Odpowiedz