Udałem się dziś do miasta powiatowego w którym jest szpital z oddziałem ortopedycznym ze skierowaniem do szpitala przy czym mnie nie przyjęli.
Ten lekarzyna kazał mi się udać do ich przychodni w mieście gdzie jest szpital i uzyskać skierowanie z tej placówki dopiero mnie przyjmą. Przecież rejonizacja już nie obowiązuje.
Musiałbym czekać kolejne miesiące na kolejną wizytę a samo miast jest 50km.
























no zaraz mnie coś rozniesie z tą polską 'służbą zdrowia'
Żona jest w ciąży i poszła wykonać badania (krew, glukoza etc.). Zapytała kiedy wyniki można odebrać, bo chcemy zmienić ginekologa (pani ma ewidentnie lekkomyślne podejście do tematu). W przychodni pani na recepcji jej powiedziała, że wyniki idą prosto do lekarza "bo pani lekarz zakazała odbierać wyniki pacjentom".
Co to są ku*wa za praktyki?