@JohnShelby: być może tak, daje sobie rok, je uda się to trudno, nie będę się tym przejmował. Niestety miałem pecha, dostało mi się takie combo, wygląd+bieda. Z biedy jakoś wyszedłem, ale to spowosowało, że umknęło mi dużo czasu. Miałem też pecha, że nigdy w moim otoczeniu nie znajdowały się dziewczyny. Miałem kolegów co na studiach wybierali taki kierunek, na którym byłoby dużo dziewczyn. Ja wybrałem pod kątem zapewnienia sobie pracy.
@kutabix: Niestety do niej w kolejce stoi jeszcze wielu innych. Nie jesteś jedyny. Im szybciej to zrozumiesz tym lepiej dla Ciebie. Sad but true. Deal with it.
@smutnymisiek007: Nie czuję się jak w więzieniu, ale też nie wychodzę często na dwór i mam zerowe więzi społeczne. Co prawda rzeczywiście każdy dzień spędzam podobnie, niemniej dzięki zainteresowaniom - dwóm z kompletnie różnych dziedzin - ten czas jakoś mija.
Niewychodzenie z domu nie jest dla mnie więzieniem, przeciwnie - czuję się źle właśnie wśród ludzi. Dla człowieka naznaczonego s-----------m każda interakcja społeczna oznacza katorgę i stanowi wyzwanie porównywalne z
@zawisza1997: Ja 32. lvl, neet od skończenia edukacji, a więc jeszcze dłużej niż Ty. Czasem mam problemy z zasypianiem, ale z reguły idę spać i wstaję o tej samej porze, żeby właśnie zegar biologiczny nie wariował i żeby nie było gorzej.
@Dafiq: ostatnio staram się być dynamiczny. W mieszkaniu zaczynam coraz mniej czasu spędzać. Kiedyś mogłem cały weekend przesiedzieć, teraz starań się przynajmniej pospacerować.
@MieczyslawWieczyslaw pogodziłem się z kumplem którego znałem 5 lat przedwczoraj, ale wczoraj mnie wystawił. Było to dla mnie wielkim wydarzeniem bo, tak jak pisałem wyżej, kontakty ludzkie mi się pozrywały. W tym czasie moja dziewczyna wyszła z koleżankami i mi to siadło jeszcze bardziej poprzez kontrast :v