Dzisiaj to pogoda nieźle dowaliła. Jeszcze przed świtem rozpętała się taka burza, że dzieciaki wparowały nam do łóżka xD Budzik tuż po 5 zignorowałem, bo nadal napierdzielało deszczem - ale po 20 minutach już przestało, a ja wstałem i jakoś się pozbierałem, by o 5:50 wyruszyć.
Było dość rześko - tuż po burzy powietrze przepełniał zapach mokrych łąk, termometr wskazywał 14°C, a całość obrazu dopełniał dość mocny




















źródło: comment_pOokMZELGmEsVRllheh6W7tzw3BxblY2.jpg
Pobierz