Problem.
Podrzucone koty u rodziców - oni na Podkarpaciu ja w Małopolsce. Podrzucone były na święta - chyba sąsiedzi dowiedzieli się, że mam miękkie serce do zwierząt bo co tam jadę to coś znajduję.
Oba z kocim katarem, jeden miał okropnie zainfekowane oko. Udało się je wyleczyć.
Kocięta „mieszkają” u rodziców w kotłowni, wychodzą na podwórko.
Są karmione, zostały odrobaczone. Szczepień jeszcze nie mają. Wet nie polecał dwóch rzeczy na raz robić
jahcekomunalne - Problem. 
Podrzucone koty u rodziców - oni na Podkarpaciu ja w Małop...

źródło: comment_9sn26Rt3bqfmtt0jGCEYudFR3nKybAu5.jpg

Pobierz
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czy jakaś Mirabelka z Małopolski chciałaby iść ze mną na wesele? Wymagania: normalna, do 1,70 na obcasie, trochę pijemy trochę się bawimy, okolice #krakow, #malopolska
  • 47
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@skalar_neonka: Rakiety to na bank nie. Śnieg tardy, szlaki przetarte. Pewnie będzie sporo oblodzeń, więc raczki (bo raki to przesada na Gorce raczej, choć lepiej raki niż nic).
  • Odpowiedz