Matka zrobiła awanturę w samolocie i wrzuciła nagranie do sieci. Teraz będzie tłumaczyć się w sądzie.
Wyobraź sobie: wchodzisz do samolotu, zajmujesz miejsce przy oknie – dokładnie to, które wcześniej wybrałeś i za które dopłaciłeś.
Kilka minut później podchodzi do ciebie matka z płaczącym dzieckiem na rękach i żąda, abyś oddał swój fotel maluchowi.
Już masz się zgodzić, bo wychowano cię w duchu uprzejmości i troski o innych. Ale wtedy pojawia się wątpliwość:
Wyobraź sobie: wchodzisz do samolotu, zajmujesz miejsce przy oknie – dokładnie to, które wcześniej wybrałeś i za które dopłaciłeś.
Kilka minut później podchodzi do ciebie matka z płaczącym dzieckiem na rękach i żąda, abyś oddał swój fotel maluchowi.
Już masz się zgodzić, bo wychowano cię w duchu uprzejmości i troski o innych. Ale wtedy pojawia się wątpliwość:





























Miałem identycznie za każdym razem jak dopłaciłem za lepsze miejsce. Zawsze ktoś się znalazł, kto "potrzebował" tego miejsca bardziej. A to jakaś para brytoli co nie chcieli dopłacić za wybór miejsc żeby siedzieć razem, a to jacyś rodzice z dzieckiem.
No trudno, ja też nie dopłaciłem żeby linia lotnicza więcej zarobiła tylko zazwyczaj biorę lepsze miejsce z większą przestrzenią bo go potrzebuję - na nogi, bo mały nie jestem