Strzygi, południce, rusałki, utopce i zmory, czyli po co nam halloweenowa dynia?

"Cudze chwalicie, swego nie znacie" – to przysłowie z powodzeniem można odnieść do bogatego panteonu ludowych strachów, demonów i duchów, przed którymi drżeli nasi dziadowie. Dziś, w zalewie anglosaskich dyń, diabełków i czarownic, często zapominamy o tym, czym była strzyga, błędnik i niechrzczeniec
z- 56
- #
- #
- #
- #
- #
- #
- #
- #









