Ostatnio wrzucałem zdjęcie pierwszej próby zrobienia fajnej bransoletki z motywem amunicji i wyglądało dziwnie. Potem zacząłem krążyć po internecie i znalazłem filmik: https://www.youtube.com/watch?v=ms-dZdN2gVM
Dziś znalazłem w domu walające się dwie sznurówki o długości 180cm. Zacząłem się bawić i efekt widać na poniższym zdjęciu (。◕‿‿◕。) Jedna z tych łusek posiadała kulę, którą strzeliłem swojego pierwszego dzika na zbiorówkach. Będę to nosił z dumą Możliwe, że jeszcze
Może trochę dla bólu dupy. A może żeby @radzio541 nie czuł się osamotniony, pozdrawiam wszystkich miłośników #myslistwo #polowanie #lowiectwo w ten deszczowy dzień.
Generalnie popieram myśliwych, uważam że ich praca jest konieczna (a czy dałoby radę temu zaradzić w inny sposób - pewnie tak, ale to temat na inną dyskusję)
Niemniej jakoś nie potrafię patrzeć poważnie na pewne osoby, które regularnie chwalą się wyłącznie jednym aspektem polowania pt. odstrzał. I czerpią z tego niebywałą przyjemność przez chyba gównoburzę w komentarzach? Polowanie, w drodze na polowanie, zdjęcia broni, o ale to się nastrzelałam hi hi hi.
@Kumagoro: Jest koniec roku. Nie ma już zawodów, konkursów sygnalistów, wystaw, dożynek i innych różnych wydarzeń, w których udział biorą myśliwi. W zamian za to jest pełnia sezonu, więc relacje są takie a nie inne. Zresztą gdyby na Wypoku pokazywać zdjęcia z wydarzeń kulturalnych to by były zarzuty, że dorabiamy ideologię do zabijania.
@Kumagoro: wydaje mi się, że młodym osobom, które polują od krótkiego czasu, polowanie daje więcej satysfakcji i każde nowe trofeum to coś, czym chciałoby się pochwalić. Myśliwi z dłuższym stażem pochwalą się dopiero, kiedy trofeum będzie naprawdę godne podziwu, na tle ich wcześniejszych osiągnięć.
Udało mi się dziś pozyskać ogromnego dzika, oceniam go na ponad 120kg, oczywiście ogromny oręż prawdopodobnie na medal, nawet mówią o złocie. Mój pierwszy z orężem :D
Zdjęcie tego potwora wrzucę później wraz z filmikiem na którym widać jak do niego strzelam :P
W jakim promieniu od drogi publicznej, maszyn pracujących, budynków i od siedliska saren można na nie polować? Poluje się na nie w ruchu czy można jak stadem stoją i się pasą na łące czy polu? Czy paśniki, przy których się pasą muszą być jakoś zarejestrowane? #pytanie #polowanie #lowiectwo
@antipathia: Pogrubione są te przez Ciebie wymienione. Co do drogi publicznej, nie ma tego określonego w przepisach. Polując na sarny można je strzelać gdy są same lub w grupie, mogą oczywiście być w ruchu jak i stać. Paśniki są bodajże uzgodnione z nadleśnictwami, ale nie jestem w 100% pewny.
Z regulaminu polowań
§ 9. Podczas polowania nie strzela się do: 1. łani licówki, 2. zwierzyny przy paśnikach, lizawkach, pasach zaporowych oraz
w zagajniku, który mam po drugiej stronie drogi, tj. 50m rzekomo są skóry saren
@antipathia: Myśliwy nie zostawi Ci skóry pod domem. Raczej masz kłusowników w okolicy a nie myśliwych.
Poza tym nie napisałem wyżej co do odległości: zachowując wymaganą odległość czy to od zabudowań czy od miejsc zgromadzeń, myśliwy nie ma prawa strzelać w kierunku tych miejsc.
@wiadomosc24: Najpierw zastanów się czy masz znajomego myśliwego, jak nie to zacznij od wybrania koła, które przyjmie na staż. Jeżeli nie znajdziesz zgłaszasz się do Polskiego Związku Łowieckiego, który wyznacza ci koło lub Ośrodek Hodowli Zwierzyny. Ale najpierw zastanów się czy masz środki i czas. Odbywasz roczny staż, zdajesz egzaminy i prosisz koło o przyjęcie. Kiedy nie przyjmą jesteś myśliwym niezrzeszonym i polujesz komercyjnie w wybranych kołach. To tak w wielkim,
Dziś pojawiły się oficjalne wyniki dotyczące ogólnopolskiej akcji inwentaryzacji dzików.
Inwentaryzacja miała miejsce od 15 października do 6 listopada, wzięło w niej udział ponad 85 tys. osób(85 252). W śród tych osób znalazło się 58% przedstawicieli PZŁ(myśliwi), 24% przedstawicieli nadleśnictw(leśnicy), 10% pracowników Zakładów Usług Leśnych oraz inne osoby z różnych organizacji i instytucji (łącznie 8%).
Powierzchnia jaką była objęta inwentaryzacja wyniosła 8 826 913,32 ha z czego 10,6% były to powierzchnie losowo
Na Wypoku wiele domorosłych ekspertów sieje dezinformację w tym temacie, więc może przeczytajcie dementi napisane przez kogoś kto rzeczywiście zna temat.
Wychowałam się w niewielkiej, ale bardzo przyjaznej wsi. W dużym skrócie wyglądało to tak, że całe dzieciństwo przebiegałam po zasranym przez kaczki podwórku, zbierałam stonkę z ziemniaków (dziadek płacił złocisza za słoik), wcinałam placki z kuchni kaflowej i piłam mleko prosto od krowy.
U mnie w kole Hubertus wyjątkowo będzie odbywał się dopiero 19.11. A to tylko dlatego bo od dzisiaj do jutra jest u nas polowanie dewizowe dla Szwajcarów. Żałuję że nie chodzę w nagonce(lepsze emocje) ale mam za to fajnego towarsza w samochodzie do szukania postrzałków. Reszta w przyczepce to głównie gończe polskie, łajki rosyjsko-europejskie. Psy nie moje, do postrzałków to kolegi a reszta podkładaczy
@DZIK_Kirex: Przyczepka mi przypomina taką wędzarnię na kółkach :D Ogólnie to bardzo fajnie przemyślany sposób na transport, u nas zazwyczaj psy wraz z naganką rozładowana po autach, ewentualnie jadą na pick upie. U mnie dewizowe teraz będzie od piątku do niedzieli. Pierwszy jak i drugi dzień w górach, lecę do naganki i zostaję w piątek na domku wraz z innymi ( ͡º͜ʖ͡º) Potem w sobotę
Cześć, mam dla was ciekawie napisany tekst przez córkę myśliwego z innego portalu ze śmiesznymi obrazkami. Zapraszam do poczytania.
Wychowałam się w niewielkiej, ale bardzo przyjaznej wsi. W dużym skrócie wyglądało to tak (a pewnie wielu z Was mnie zrozumie), że całe dzieciństwo przebiegałam po zasranym przez kaczki podwórku, zbierałam stonkę z ziemniaków (dziadek płacił złocisza za słoik), wcinałam placki z kuchni kaflowej i piłam mleko prosto od krowy.
Nie żeby myśliwi byli samo zuo, całkiem spoko wpis, ale odniosę się do kilku rzeczy, które budzą moje wątpliwości:
Wiecie ilu myśliwych z koła mojego taty się do tego ustosunkowało? Żaden. Tak samo jak nie znaleziono żadnego dzika z tą przypadłością (a mieszkamy na zachodzie)
@radzio541: Tu chyba pomyłka się wkradła i miała wschód na myśli, bo jak na zachodzie to raczej normalne, bo nie mieli po co.
Dziś znalazłem w domu walające się dwie sznurówki o długości 180cm. Zacząłem się bawić i efekt widać na poniższym zdjęciu (。◕‿‿◕。)
Jedna z tych łusek posiadała kulę, którą strzeliłem swojego pierwszego dzika na zbiorówkach. Będę to nosił z dumą
Możliwe, że jeszcze
Może nie widać dokładnie kalibru na łusce. Poza tym musiałem je skrócić, bo by mi pół ręki same one zajmowały :]