kochanie, tylko wyjazdy do kolejnych miast byłej Rzeczpospolitej


@szurszur:

...jedziemy popatrzeć na Wilno,... kochany Lwów.


A jaki miał być podtekst? W Wilnie mieszkało 2 procent Litwinów, we Lwowie 10 procent Ukraińców. To były polskie miasta.
  • Odpowiedz
Miasta te nie były w momencie powstania pieśni w składzie państwa polskiego. Podtekst podobny tylko forma lżejsza jak w przypadku ukrainskiej.


@szurszur: Używasz kalekiego argumentu.

W momencie powstawania tej polskiej piosenki żołnierskiej Warszawa też nie należała do państwa
  • Odpowiedz
@Fearaneruial: To jedna kwestia, a druga to artykuł Jacka Bartosiaka, który umieściłem wczoraj, a który stawia doskonałe pytania mające fundamentalne znaczenie dla naszej polityki zagranicznej oraz dla tzw. "własnego poszerzenia horyzontu myślenia". Tu chodzi o przyszłość nas wszystkich.
  • Odpowiedz
Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy w odpowiedzi poinformowało, że „zachowanie pamięci narodowej narodu ukraińskiego pozostaje jednym z priorytetów polityki Ukrainy. Dyskusje w tym zakresie powinny odbywać się w gronie historyków. Zamiast tego dyplomaci powinni pracować nad wzmocnieniem przyjaznych relacji i wzajemnego szacunku


@Ten_od_Hanki: Szuchewycz to zbrodniarz wojenny, jest odpowiedzialny za czystki etniczne i ludobójstwo Polaków na Wołyniu. Tu nie ma co dyskutować, fakty historyczne są powszechnie znane. A nadanie stadionowi jego
  • Odpowiedz