Dawno w słodkich latach dzieciństwa, kiedy najadłem się już obiadu i nie mogłem dokończyć wszystkiego z talerza ("mamo, ja już nie mogę!"), mama krzyczała z kuchni: "ziemniaki możesz zostawić, zjedz mięso". Pamiętam, że krajałem wtedy tę resztkę mięsa na drobne kawałki i zakopywałem w ziemniaki. Potem szedłem do łazienki i myłem zęby (musiałem trzy razy dziennie). Kiedy mama odkrywała mój niecny postępek, mówiłem: "ale mamooo, mam już czyste zęby". Przeważnie działało.

Taki
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Karol4722: Nie umiecie podrywać inaczej , tylko jakimiś środkami odurzającymi co za impotenty i cieniasy , pomyśleć że co 5 polak tak robi ;p zamiast podejść porozmawiać i powiedzieć że masz ładne oczy albo coś wymyślić własnego prosto z serca
  • Odpowiedz
Pamiętacie jeszcze skrypt movies.js do katalogowania filmów? Mimo sporych zmian w imdb.com, jak się trochę postaramy to wciąż działa doskonale. Zrobiłem sobie książkę z filmami i klientom po instalacji też w gratisie dodaję i podoba się. #movies.js #lifehack #pytanie #film Mój PDF z filmami - 45 stron. Jak będzie zainteresowanie to wypunktuję w kilku(nastu) krokach, co robić by dobrze działał.
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

No siema,

wrzucałem jakiś czas temu protip jak zdobyć bilety na MŚ w Siatkówce za 5 PLN - co ciekawe mireczki nie do końca mi uwierzyły (hurr durr ale jak to przeciez to na pewno przekret jakis)

Dzisiaj pojawiły się wyniki pierwszej rundy konkursu o tutaj i co?

Na
  • 27
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#oswiadczenie #jedzjablka #lifehack

Jak czasem żałuję, że tak rzadko jadłem jabłka. Nie lubiłem ich z prostej przyczyny - zwykle trafiałem na jakieś papierowe albo suche, bo nie wiedziałem jakie odmiany są dobre dla mnie (średnio kwaśne, soczyste, kruche omnomnom).

Zmusiłem się bo chciałem zrzucić kilosy, a wiedziałem, że to zdrowizna. Po testach od 1.5 roku wcinam Glostery, Ligole, Lobo i zielone aż się uszy trzęsą. Codziennie
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nuda na mirko więc coś napiszę.

Już od czasów podstawówki opracowaliśmy sobie z najlepszym przyjacielem patent na wygłaszanie przemówień/wystąpień/referatów itd w szkole bez wcześniejszego przygotowania. Jedyny warunek jaki musiał zostać spełniony, to możliwość referowania tematu we dwójkę. Uprzednio przygotowywaliśmy sobie cały referat na kartkach (że niby mieliśmy tylko koncept). Następnie wystarczyło zapamiętać jak największy kawałek tekstu do wygłoszenia. W momencie gdy jeden z nas opowiadał, drugi przygotowywał się z kolejnej porcji tekstu.
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ArRog: ja zawsze miałem problemy z zapamiętywaniem dłuższych fragmentów (wiersze do recytowania itp) natomiast gdy na angielski trzeba było wymyśleć jakiś speech, to w głowie ustalałem sobie tylko 3 jakieś głowne punkty wokół których krążyłem a reszta szła na spontanie. nauczyciele byli zawsze zdziwieni, że nie przygotowuję sie na na kartce albo coś, a dla mnie było tak o wiele łatwiej (i z mniejszym nakładem pracy ( ͡° ͜
  • Odpowiedz
@krejdd: Bez obrazy, ale trzeba być ładnym zjebem żeby gonić za deszczem, jak można wejść pod zimny prysznic albo poszukać klimatyzowanego pomieszczenia ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz