@Lim3: facet zawisł na stryczku w chrystusowym wieku.

Śmieć którego powinno się wcześniej o-----ć, ale przynajmniej przed '89r. to nie cackali się z takim ścierwem. Kara śmierci to jedyny słuszny wyrok.

Z Kajetankiem to się skończy pewnie na 35 latach bezwzględnego pozbawienia wolności.
  • Odpowiedz
@Lookazz: Nie ma reguły, czasem mordercy robią sobie przerwy, bo morderstwo to był impuls a potem włącza się chęć zabijania. Czasem przerywają z powodów osobistych, obawy przed schwytaniem a potem wracają. Bywa też tak, ze ktoś chce z tym skończyć, ale nie wychodzi.
Jednak nie zawsze robią sobie przerwy, bo wielu, wielu zabija w ciągu, aż do chwili schwytania/śmierci, albo po prostu zniknięcia sobie "gdzieś tam".
  • Odpowiedz
  • 1
@Lim3: może był lekko swirniety, po tym jak przestał morfinić na 100% przerzucił się na coś innefo i zryło mu głowę, a masz jakieś info w jaki sposob zabijał?
  • Odpowiedz
@Dzexon: To z pewnością nie, właśnie morfina służyła mu do zabijania, nie jestem pewna nawet do końca czy on sam rzeczywiście był uzależniony czy to była tylko wymówka dla sądu, potem poszperam bardziej na jego temat i zawołam, bo z pamięci znam tylko biografie ulubionych seryjnych a ten do nich nie należy.
  • Odpowiedz