Jako dziecko, późną jesienią i zimą czasami wychodząc z domu, czułem delikatny, charakterystyczny, lekko metaliczny zapach.
Od zawsze kojarzyłem ten zapach z... mrozem. Byłem święcie przekonany, że to niska temperatura jakoś tak drażni organ węchu, że odbieramy to jako wrażenie metalicznego zapachu.
Święta spędzaliśmy u dziadków na wsi, przeważnie było zimno, więc w sumie naturalne, że i wrażenie metalicznego zapachu było silniejsze.
I
Od zawsze kojarzyłem ten zapach z... mrozem. Byłem święcie przekonany, że to niska temperatura jakoś tak drażni organ węchu, że odbieramy to jako wrażenie metalicznego zapachu.
Święta spędzaliśmy u dziadków na wsi, przeważnie było zimno, więc w sumie naturalne, że i wrażenie metalicznego zapachu było silniejsze.
I




























Wołam plusujących poniższych treści:
https://wykop.pl/wpis/78965413/podczas-sprzatania-peceta-miedzy-memami-z-papajem-
https://wykop.pl/wpis/78973041/codziennyrewir-2-115-dzisiaj-dosc-krotko-jutro-bed#275603365
https://wykop.pl/wpis/78982513/codziennyrewir-3-115-dzisiaj-stuknelo-mi-9-lat-na-#275639669