@Shyvana: Jak się szło do szkoły to zawsze zostawiałem mamie pod opiekę i miałem pewność, że jajku nic się nie stanie. Tamagochi to chyba najlepsza zabawka tamtych czasów.
  • Odpowiedz
@dudi-dudi: gameboy z dzieciństwa ;)

były wersje, które miały rodzaje gierek od A do Z (czyli w sumie 24 gierki)
najbardziej pamiętam A czyli omijanie tych "pajączków" tak jakby jadąc po autostradzie oraz M gdzie każdy klocek tetrisa można było zmienić w dowolny inny (super tetris bulwo xd)
  • Odpowiedz
Pamiętam jak gdzieś na początku gimbazy albo pod koniec podstawówki miałem neta z telefonu tp s.a., modem pentagram i ten charakterystyczny sygnał wdzwaniania, a nagle w bloku nadeszła rewolucja, gość oferował stałe łącze po 30 zl netto miesięcznie, doprowadził każdemu do domu ethernet, kosztował taki montaż jednorazowo 300 zł, serwerownia była w piwnicy w bloku, miał tam biuro, nawet domofon tam był (dodatkowy numer, jak mieszkania konczyły się np. na 120, to
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@Arveit opowiadał mi też że jak weszły kablówki to dużo osób zrezygnowało bo oczywiście dostali o wiele lepsze oferty ale jeszcze długo miał klientów którzy wciąż płacili i używali tego netu od niego mimo że to były jakieś wolne łącza. W końcu nie chciało mu się już tego doglądać bo za dużo roboty i wyłączył te usługi.
  • Odpowiedz