W poprzednich sezonach twierdziłem że takie tropikalne upały zasadniczo mi nie przeszkadzają i że nie jeździ mi się w nie jakoś inaczej niż w normalnej, umiarkowanej temperaturze. Wystarczyło jedno lato (tzn czerwiec i lipiec) bez takich i się odzwyczaiłem. Wysmażyło mnie dzisiaj fest i w tym piekarniku w ogóle nie miałem energii. W ogóle chęci jechania nie miałem. Odbębnione ale zupełnie bez cienia entuzjazmu.
A pojechałem na















W końcu upał zelżał i zaczęło tradycyjnie wiać (jak to na Pomorzu), więc wpadła traska na Kaszuby. 150 km, z poziomu morza na 250 m w górę, ale przez pół drogi wiatr w pysk chłodził na podjazdach. Zdobyte #kwadraty - sztuk 1 ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ
#rowerowyrownik #gravel
Skrypt | Statystyki
źródło: strava8822804885435456878
Pobierz