399 145 + 111 = 399 256
Pierwsza setka w tym sezonie. Miało być koło 95-98km i dokręcone w koło domu, ale na szczęście (lub nieszczęście) trafiłem na jakieś objazdy po wioskach i wyszło ile wyszło. Nie musiałem się spinać pod domem.
Ogólnie przetyrało mnie dokumentnie, wiatr z północy, a na południe jechałem tylko 35-40km, pierwsze 70km pod wiatr lub z wiatrem z boku.













Wyjazd pod znakiem monumentów Tychów i Łazisk, mimo iż #kwadraty zalepiałem aż do samego Chudowa.
No górze tyski stadion oraz twierdza w Ziemi Świętej... A nie, sorry. Kościół po prostu xD
Na dole Czarnoby... Tfu, elektrownia w Łaziskach Górnych, z potężnymi chłodniami kominowymi, które robią wrażenie konkretne. Uwieczniłem też, co oczywiste, hałdę Skalny.
źródło: comment_1591456407WZyFFQPEp8Nw8zL19cdQe3.jpg
Pobierzźródło: comment_1591456520EUyOBd5rIe0Gl8oVgqjMku.jpg
Pobierz