• 0
Jakieś tydzień temu przybłąkał się do mnie mały kotek.
Mieszka sobie na strychu. Schodzi z niego praktycznie tylko gdy dam mu jedzenie. Oczywiście bardzo się boi kontaktu z człowiekiem, więc tylko daje mu jedzenie i uciekam, bo przy mnie nie zejdzie.
Chciałbym go oswoić tylko jak?
Przypuśćmy jak go złapie. Co mam dalej robić?
Dodam, że mam jeszcze 2 duże koty i chyba niezbyt go lubią.

#kot #koty
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
  • 2
@Getiss: jak go złapiesz to będzie gorzej. Daj mu czas. Zostaw strych otwarty i ewentualnie pilnuj swoje koty. Jak zejdzie na jedzenie to może zachęcić go jakaś zabawkę. W końcu mały zacznie schodzić sam i ewentualnie przestanie chodzić na strych. Kolejna kwestia to to że każdy kot potrzebuje własnej przestrzeni, tu mogą być zgrzyty między całą trójką.
  • Odpowiedz
@Getiss: dwójka moich adoptowanych kotów panicznie się bała człowieka nawet po kilku dniach od adopcji. Chowały się pod łóżko, za szafę, gdzie tylko się zmieściły. Jest lepiej po paru miesiącach, ale nawet teraz potrafią się bać ręki wyciąganej do głaskania i uciekać.
Po prostu potrzebują czasu. Możesz ewentualnie kupić jakieś chrupki-przysmaki i próbować mu podrzucać, tak, by widział, że to Ty mu je dajesz
  • Odpowiedz
Mirki, help. Czy są tu jacyś weterynarze? Albo czy miał ktoś problem z guzkami/pęcherzykami krwawiącymi na brzuszku swojego kota (kotki)?

Załamany jestem, bo moja kicia nie dość że guzki/pęcherzyki na brzuszku, to jeszcze na jedną łapkę kuleje (powłóczy tylną łapą). Wet powiedział, że ta łapka to raczej nie złamana, tylko jakby rzepka jej wyskoczyła, ale że to tam pół biedy.
Jak zobaczył te rany na brzuszku to pokręcił głową, że to dramatycznie
  • 22
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Stalowa_Figura: @bialOczarny: @mmaku89: @Green81: @KoriManiaczka: Niestety... (,)
Wczoraj poszliśmy do innego weta, tam babka też jak tylko spojrzała i stwierdziła, że to nowotwór i to odmiana złośliwa. Wyjaśniła że tu nie ma sensu robić badania by sprawdzić co i jak, bo to od razu widać i że to jest już zaawansowane stadium. Powiedziała że jedynym rozwiązaniem jest ewentualna
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 14
Czy jest w Poznaniu lub okolicy weterynarz który wykonuje endoskopię/rynoskopię nosa u kota? Mamy problemy z naszym kitku i szukamy czegoś. Wiemy o jednym miejscu ale trochę sobie policzyli (600zł) i zastanawiam się czy to naprawdę tyle kosztuje. Orientuje się ktoś może? Zdjęcie kota dla zasięgu
#poznan #kot #koty
czmaja - Czy jest w Poznaniu lub okolicy weterynarz który wykonuje endoskopię/rynosko...

źródło: comment_HxkhJTGxYN1oHMzPuoqM7ZLRXawtVstP.jpg

Pobierz
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

hejka nie wiecie czy wejścia dla kto co już ma około roku.. nie wiem ile ale pewnie urodził się max na wiosnę.. czy wejście może być wysokość 8 cm dł 100 cm inaczej nie zrobię bo siedzi na strychu i sobie biega.. :-) podobno jak głowa przejdzie to i reszta bo nie mają obojczyka.. ?

jest szans że główka mu urośnie i będzie lipa?

#koty #kitku #smiesznekotki
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach