Dziwię się osobom z syndromem wyparcia, które nigdy nie przyznają, że dały się zrobić w balona ws. szczepień na Covid. Nigdy nie wybaczę sobie tego gargantuicznego błędu, ale przynajmniej głośno o tym mówię i piszę. Jestem w pełni świadom skutków ubocznych takich jak: zawały, zakrzepice, turboraki, VAIDS, udary i wielu innych. Codziennie noszę ten ciężki krzyż, na rękach i nogach kajdany, na szyi kolczaste pęta, ale przynajmniej opaska zasłaniająca widzenie została zdjęta.
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@villager: tak ten system działa zgodnie z założeniem

Zgodnie z założeniem czyli z biznes planem fajzefrowatych.
Normalny to zignoruje, a nienormalny pójdzie sobie wstrzyknąć.
  • Odpowiedz
Jak wyglądała sytuacja z COVID w momencie wybuchu wojny.
Tl;dr; Trzeba było wtedy m.in. nosić maseczki w sklepach.
Bez mojej opinii, po prostu fakty, taka przypominajka, którą wrzucam co jakiś czas.

Sytuacja w momencie wybuchu wojny:
1) Limity (nie dotyczyły osób z paszportem covidowym):
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@NaczelnyWoody: mylisz się - byliby. Zobacz ile lat mają te teorie i ludzie wierzyli. COVID to jedna z tych cegiełek czyli kolejna z teorii, która jedynie powiększyła nieco szurostwo. Dlaczego? Bo to dotknęło każdego gdzieś bezpośrednio stad ten determinizm u nie których
  • Odpowiedz