No to mamy weeks u konkurencji. Czyli month. Zaraz się okaże że będzie Black year. A potem Black life (matters).
Takie promocje, że o boże ja się dziwię, że te sklepy ciągle ciągną i dają radę dźwigać ten ciężar obniżek na krzyżu.
Szef pewnie jeździ autobusem do pracy, jeśli nie podwożą go klienci, którzy akurat jadą odebrać upolowane okazje ze sklepu.
To wszystko robi się obrzydliwe, z względu na napompowany marketing, w praktyce symboliczne promocje,
Takie promocje, że o boże ja się dziwię, że te sklepy ciągle ciągną i dają radę dźwigać ten ciężar obniżek na krzyżu.
Szef pewnie jeździ autobusem do pracy, jeśli nie podwożą go klienci, którzy akurat jadą odebrać upolowane okazje ze sklepu.
To wszystko robi się obrzydliwe, z względu na napompowany marketing, w praktyce symboliczne promocje,






























potrzebuję apple pencil pro, na apple.com ze zniżka studencka mogę kupić go za 599. opłaca mi się w ogóle czekać do black friday? pamiętacie jakie były w zeszłym roku zniżki na apple pencil?