"Zwariowana Forsa"
Prowadzący oferował napotkanemu uczestnikowi tysiąc złotych w zamian za zrobienie czegoś zwariowanego i/lub ta osoba musiała namówić kilku przechodniów na zrobienie czegoś w wyznaczonym czasie. Ale tysiaczek to kiedyś był tysiaczek ;) Pamiętam, że w jakimś odcinku było ileś tam woreczków z musztardą i w jednym był ten tysiaczek do wygrania. Trzeba było rozerwać i wylać komuś go na głowę i wtedy można było zabrać schowane w nim pieniądze, o
Michalski06 - "Zwariowana Forsa"
Prowadzący oferował napotkanemu uczestnikowi tysiąc...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@brednyk: Hercules szybko mnie znudził, ale Xenę oglądałem z przyjemnością. Fajne silne kobiece postacie, które ani trochę nie były wymuszone jakby to było z dzisiejszą (czarną trans) Xeną.
  • Odpowiedz
@1950M: Chyba raczej bale maskowe, przyznam nostalgia szarpie cienkie struny mojej duszy jak wspominam tamte czasy, ogniska na cały ośrodek i śpiewy przy gitarze, noce z wtulonymi w nas pięknymi dziewczynami pod rozgwieżdżonym niebem na pomoście i odbijający się w tafli jeziora księżyc w pełni.
  • Odpowiedz
@Podlaski_warmianin: ja wole to tylko miło wspominać, bo pewnie jakbym wrócił to czar by prysł. Chyba jeden z moich najprzyjemniejszych etapów życia, tyle lat minęło a znajomosci dalej zostały ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz