wgl tak teraz mam overthinking o moim kołchozie i w ogóle o całym tym żyćku zasranym zafajdanym sraken pierdaken i w moim małym móżdżku nie mieści się taka wizja, że można pracować zdalnie XD wtf to przecież jest jakaś metafizyka dla takiego ścierwojada jak ja, przecież to jak spotkanie z najwyższym xD

zazdrosny













