Lidl i Kaufland należące do jednej z najbogatszych rodzin w Niemczech pożyczyły prawie miliard dolarów na rozwój we wschodniej Europie m.in. od Banku Odbudowy i Rozwoju po to, aby zapewnić mieszkańcom tych krajów tanią żywność - napisał brytyjski dziennik "The Guardian".

Jaki ten Lidl wspaniałomyślny, że pomyślał o nas i zapewnia nam godne życie, na światowym poziomie. Noż #!$%@?, taka wiadomość z rana, aż chce sie żyć.
Dziękujemy ci Lidlu!!!

#lidl #
Jak byłem w #gimbaza i nie było nam dużo do szczęścia potrzebne to robiliśmy "kontrolę sanepidowską" w #kaufland w poszukiwaniu przeterminowanych produktów. Za każdy przeterminowany produkt płacili 5 zł, więc #profit. Raz znaleźliśmy chyba z 10 przeterminowanych zupek chińskich czy czegoś tam innego, ale zapłacili nam jak za jeden produkt. Szkoda. Najczęściej szukaliśmy na mięsnym, tam było najłatwiej coś znaleźć.

Wiem, że teraz też jest taka "promocja" w kauflandzie, ale nie
Wysyłając ok. 40 cefałek tylko 1 (słownie: jeden/one) raz ktoś odpisał z informacją, że nie mam na co liczyć przy obecnych kwalifikacjach. Tak dużo?
Wystarczy grupowo do tych 90% niewybranych kandydatów napisać, podobny tekst już nie bawiąc się w pdf'y i kliknąć 'wyślij', tak trudno?

#praca #kaufland #rekturacja
Pobierz
źródło: comment_RHq72eMajNtc4kHgN64XHn0RB3RrjMNm.jpg
@SolelyRose: Jakbyś miał po 2 tys. życiorysów na jedno stanowisko (nawet gównostanowisko), to najzwyczajniej w świecie byś nie miał na to czasu. Tym bardziej, że zazwyczaj to nie jedyny projekt rekrutacyjny jaki ogarniasz.

Ale rozumiem Cię doskonale - cieplej myślałem zawsze o osobach/firmach, które fatygowały się napisać nawet proste "nie, dzięki" niż o bucach z którymi kontakt się urywał nawet przed jego pełnym nawiązaniem. Szczególne miejsce na mojej hejt-liście mają natomiast
Jutro w #kaufland taka lornetka 10x50. Jeśli to będzie egzemplarz ze zdjęcia to bardzo podobny do modelu Hunter.

Pytanie: czy nada się to do obserwacji nieba (takiej obserwacji jaką poleca się zazwyczaj kiedy ktoś pyta o zakup taniego teleskopu "lepiej kup lornetkę, nauczysz się nieba, ogarniesz temat i jak ci się spodoba pomyśl o teleskopie"). W sumie w jednym wątku na elektrodzie pisali, że Bresser to chińska tandeta i lepiej poszukać starej
Pobierz
źródło: comment_JPv6MR4KSPNRAexVQHXLeuP8Az1nWrHb.jpg
@Brodzacy_w_Zbozowej: Lornetki i astrofotografia to, mówiąc łagodnie, niezbyt optymalne połączenie. Możesz przyłożyć telefon do okularu i cyknąć rozmytą fotę Księżyca lub ewentualnie którejś z planet w dobrych warunkach obserwacyjnych, ale po kilku takich eksperymentach na pewno dojdziesz do wniosku, że to maksimum, które można z takiego połączenia wycisnąć. Niestety astrofotografia to zupełnie inna bajka niż obserwacje wizualne, zarówno sprzętowo, jak i finansowo.
@Brodzacy_w_Zbozowej: to bardzo dobra lornetka w tej klasie cenowej, najlepsza nawet patrzac pod katem tego, ze posiada pryzmaty BaK-4, ktore sa duzo sprawniejsze od siodemek.
Szkoda jej rozbrajac, bo dzieki niej mozna rozpoczac powazne obserwacje nieba, a to sprzet bardzo poszukiwany przez obserwatorow nieba :)