Dzis z racji pogody i tego ze #rozowy trul troche, wybilismy na miasto sie przejsc. A ze nowy bulwar za hala targowa byl tak oblegany, ze praktycznie trzeba bylo sie przeciskac miedzy ludzmi. Olalismy temat wycieczki i padlo na jakis lokal.
Trafilismy w miejsce o ktorym wczesniej nie

















-kiedyś nie jadłem masła/margaryn- dziś sucha kromka nie przejdzie
-pomidor- kiedyś nie tknąłem, obecnie jem ale tylko przetworzony (sosy na bazie surowych pomidorów/pomidorów z puszki, ketchupy)
-surówki, nienawidziłem ich. Dziś obiad bez nich to nie obiad
-surowe mięsa, tatary,