Polecam wam kanał JakenbakeLIVE, znajdziecie go na twitchu, a także różne ciekawe momenty na youtube. Jest to gość z Los Angeles, który przeprowadził się na stałe do Tokio rok temu, obecnie uczy się japońskiego. Nagrywa głównie to, co robi na mieście, towarzyszą mu jego znajomi i przyjaciele, głównie z Japonii. Stremował również z Chin, polecam ciekawy stream z Wielkiego Muru.
Podsyłam jedną kompilację z jego kanału, będę wrzucał co jakiś czas treści
Czlowiekiludz_zarazem - Polecam wam kanał JakenbakeLIVE, znajdziecie go na twitchu, a...
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@wuut: A wcześniej przeprowadzić ekspertyzę. Z przetargiem na ekspertyzę. I inspektor z Urzędu Miasta musi przyjechać, ale tyle dziur po trzęsieniu, że wpadnie w przyszłym miesiącu...
  • Odpowiedz
Witam już w drugim wpisie, w którym będziemy szukać najlepszych ramenów w Warszawie. Tym razem wraz z #rozowypasek udaliśmy się do Vegan Ramen Shopu przy finlandzkiej 12a.
O samej knajpie słyszałem, że jest najlepsza w #wwa jeżeli chodzi o rameny. Bałem się, że wegański ramen nie zda egzaminu, no bo jak to tak ramen bez mięsa i bez jajka? Okazało się, że to była najlepsza rzecz jaką w życiu zjadłem.. serio i to bez mięcha..
Sam lokal bardzo mały, również ogródek, w którym były tylko 2 małe stoliczki, że ciasno siedziało się nawet w 2 osoby. Mimo tego, uważam, że jest tam klimatycznie i czuć taki azjatycki powiew :D. Nie jest to jednak knajpa, do której przyjdziecie ze znajomymi i posiedzicie sobie przez dłuższy czas. Bardziej działa to na zasadzie zamówić, zjeść i wyjść. W tygodniu raczej nie ma problemu, żeby usiąść ale w weekendy podobno przed wejściem ustawiają się długie kolejki i ludzie potrafią czekać ponad 45 minut w kolejce, żeby zjeść to cudo.
Zamówiłem clear shoyu ramen za 30zł, a mój różowy creamy shio ramen. Dania wjechały po ok. 10 minutach, a zapełniony był prawie cały lokal. Moja zupa oparta była na klarownym bulionie na bazie 6 rodzajów grzybów. Miała wyraźny smak umami. Poza wywarem w misce znajdowały się enoki(grzybki), por, mizuna (na początku myślałem, że to rukola) i pieczony pomidor. Dodatki idealnie komponowały się z zupą. W ogóle nie odczułem braku mięsa, czy też jajka w tym ramenie, serio. Bardzo dobry był również sprężysty makaron, który jak się dowiedziałem sprowadzany jest z poznańskiego YetzTu. Niczego mi w nim nie brakowało i nie mam na co ponarzekać. To było najlepsze jedzenie jakie kiedykolwiek zjadłem i na samą myśl o tym ramenie cieknie mi ślinka. (
HotKoreanGrill - Witam już w drugim wpisie, w którym będziemy szukać najlepszych rame...

źródło: comment_rIORWHQQIIK6AQaAeWoMd7s5Z2i9j6Wl.jpg

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach