Mirasy - co tu się o------o. Chyba właśnie straciłem pracę, ale do rzeczy:

Pracuję/pracowałem z takim nygusem, który standardowo ma na imię #janusz.

Mimo to, że mamy stanowiska tylko i wyłącznie stojące to kolega kiedy tylko może siada na karton z materiałem i odpoczywa.
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Luxik:

@atrapa: ostatnio nawet stali klienci przychodzą wymieniać u mnie bilon na grubsze, tak ich wyszkoliłam! :D Targają woreczek z odliczoną kwotą np. 5 złotych w 10 i 20 groszówkach - perfekcyjnie. Aczkolwiek dzisiaj z kolei ogołociłam wszystkie portfele i cały sejf z banknotów, bo WSZYSCY płacili stówkami, a u mnie to taka kameralna miejscówka, że się szybko skończyły drobne. A najbardziej mnie leczy, jak widzę, że ktoś
  • Odpowiedz
@kepa0: Akurat w żabce pracowałam ja, szefowa, jej facet i jej matka. Ale szkolenie miałam w innych żabkach, a tam dziewczyny były uśmiechnięte, pomocne i trochę zwariowane. Nie spotkałam się z niemiłą obsługą w Żabkach. Ale może też dlatego, że znam "wymagania" sprzedawcy odnośnie zachowań klienta. Sama zachowuję się za kasą tak jak ja chciałabym być obsłużona ;)
  • Odpowiedz
@iwieszOCB: Nie ma jak oglądanie w necie mojej miejscowości. Prawda jest taka, że to wszystko było umówione. Nigdy go nie widziałem w mojej miejscowości w garniturze. Najczęściej przyjeżdża w godzinach porannych (nawet wczesno) do tego sklepu na filmiku, tylko, że jego Toyota jest ostro zabłocona, a sam Siara jest w gumowcach i stroju roboczym, bo zajmuję się obecnie w pobliskiej wsi hodowlą kóz.

#mowiejakjest
  • Odpowiedz
  • 7
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach