Mirasy - co tu się o------o. Chyba właśnie straciłem pracę, ale do rzeczy:

Pracuję/pracowałem z takim nygusem, który standardowo ma na imię #janusz.

Mimo to, że mamy stanowiska tylko i wyłącznie stojące to kolega kiedy tylko może siada na karton z materiałem i odpoczywa.
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jako, że poprzednia historia z #gastronomia przypadła paru osobom do gustu, opiszę Wam kolejną sytuację z pracy :D Tym razem coś o frustratach.

Ludzie często podchodzą do nas i pytają, czy im nie rozmienimy pieniędzy (bo potrzebują np. drobnych do wózka sklepowego) - ogólnie zasady mamy taką, że nie, co prawda często przymykamy oko, ale w przeszłości zdarzały się oszustwa - głównie ze strony nikogo innego, jak cyganów (cyganie to
  • 35
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Luxik:

@atrapa: ostatnio nawet stali klienci przychodzą wymieniać u mnie bilon na grubsze, tak ich wyszkoliłam! :D Targają woreczek z odliczoną kwotą np. 5 złotych w 10 i 20 groszówkach - perfekcyjnie. Aczkolwiek dzisiaj z kolei ogołociłam wszystkie portfele i cały sejf z banknotów, bo WSZYSCY płacili stówkami, a u mnie to taka kameralna miejscówka, że się szybko skończyły drobne. A najbardziej mnie leczy, jak widzę, że ktoś
  • Odpowiedz
#historiezkasy #zlodzieje i ich wyczyny.

Wchodzi dwóch młodych facetów. Jeden pijany w cholerę, torbę podróżną ma ze sobą, pustą, taką na ramię. Drugi trzeźwy, jakby porządniejszy. Wódkę chcą. Pytam jaką itd. A w pewnym momencie ten pijany pakuje sobie torbę towarem : p----------y, żele nawilżające, batony i 4-pak piwa. I wychodzi. W szoku byłam, nie zareagowałam. A nawet nie mogę, bo szef powiedział "choćby cała stację wynosili, Ty siedź
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kepa0: Akurat w żabce pracowałam ja, szefowa, jej facet i jej matka. Ale szkolenie miałam w innych żabkach, a tam dziewczyny były uśmiechnięte, pomocne i trochę zwariowane. Nie spotkałam się z niemiłą obsługą w Żabkach. Ale może też dlatego, że znam "wymagania" sprzedawcy odnośnie zachowań klienta. Sama zachowuję się za kasą tak jak ja chciałabym być obsłużona ;)
  • Odpowiedz
@iwieszOCB: Nie ma jak oglądanie w necie mojej miejscowości. Prawda jest taka, że to wszystko było umówione. Nigdy go nie widziałem w mojej miejscowości w garniturze. Najczęściej przyjeżdża w godzinach porannych (nawet wczesno) do tego sklepu na filmiku, tylko, że jego Toyota jest ostro zabłocona, a sam Siara jest w gumowcach i stroju roboczym, bo zajmuję się obecnie w pobliskiej wsi hodowlą kóz.

#mowiejakjest
  • Odpowiedz
Dzisiaj wracałem z Warszawy do Łodzi pociągiem. Wysiadłem na dworcu Łódź Kaliska (to ten na którym padły słynne słowa

"Łódź k---a") i udałem się w przystanku autobusowego. Niestety dwa autobusy które mi pasują właśnie mi uciekły, więc

zdecydowałem się podjechać kawałek autobusem linii 98B. Pierwszy raz jechał tym autobusem i nawet nie wiedziałem gdzie

mnie
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach